Brydż – co to jest? jak grać? jak się bawić?

Omijaj z dala powyższą bałamutną ofertę.

Z prawdziwym brydżem nie ma ona nic wspólnego.

 

Pod­stawy Bry­dża

Brydż to wspa­niała gra wy­wo­dząca się od sta­ro­żytnej mory.

Celem bry­dża jest rozwój  przez tzw wy­gry­wanie, skła­dające się z paso­wania, re­non­sów, im­pasu itp.

Talia bry­drzowa składa się z wielu kart róż­nych ko­lo­rów. Każdy ko­lor jest re­pre­zento­wany przez trzy do­brze po­ta­so­wane karty (w bry­dżu szkoc­kim przez jedną). Karta w ko­lo­rze może być wy­soka, ni­ska względ­nie taka so­bie. Dwie ni­skie biją wy­soką i vice versa. As jako karta naj­wyższa może po­bić każdą inną, a nawet sa­mego siebie. Po­nadto zda­rzają się karty równe sobie oraz rów­niej­sze.

Bicie w prze­locie jest nie­do­zwo­lone.

Licytacja polega na dawa­niu tzw odzywek, okre­ślają­cych kto, jak i po co bę­dzie rozgry­wać.

Za jednym zama­chem można dać najwyżej 7 odzy­wek (w tym dwie re­kontry). Tzw Dobre Oby­czaje wy­ma­gają, by od razu skon­tro­wać od­zywkę wła­sną, jeśli ma się duże wąt­pli­wości co do jej wy­gra­nia.

W licytacji zwy­cięża gracz, który w roz­grywce weźmie naj­więcej kart (zwykle tzw dziadek).

Przed licyta­cją każda trójka gra­czy ma prawo umówić się na cztery z trzynastu konwencji, z tym że żadne dwie nie mogą być zasto­so­wane tuż przed za­koń­czeniem rozgrywki (tzw Prawo Bry­dżowe).

Przełożenie talii wyklu­cza kon­wen­cje asowe.

Zagrywanie kart nie jest trudne. Na­leży upa­trzoną uprzednio kartę ująć w średni i wskazujący palec wła­snej ręki (le­wej bądź ja­kiej­kol­wiek in­nej), ener­gicz­nym ru­chem ją wy­szarpnąć i poło­żyć na stole w miej­scu wskaza­nym przez po­zo­sta­łych bie­siad­ni­ków. Pięć wyło­żo­nych w ten sposób kart two­rzy tzw lewę, pięć lew daje szlema, a lewa skła­dająca się z sa­mych szle­mów – pa­radę.

Nieco trud­niejsze jest za­grywa­nie kart w in­ter­ne­cie:

Każdy gracz na­pro­wadza myszkę na swoją kartę, po czym mo­dera­tor dys­kusji za­czyna kli­kać w stół. Od ostat­niego klik­nię­cia aż do końca sesji zabro­nione są wszel­kie roz­mowy z serwe­rem (wolno jed­nak py­tać się o ilość klik­nięć). Dobre oby­czaje (ne­ty­kieta) wy­ma­gają, by po wzięciu lewy nadać ko­mu­ni­kat EOT (End of Trick) bądź FOFF.  Poza tym w in­ter­necie nie stosuje się za­słon.

Po zakoń­czeniu gry każ­demu gra­czowi za­pi­suje się umó­wioną wcze­śniej ilość punk­tów (tzw za­pis).

 

ciąg dalszy