ŁS 1981

System Czwór­kowy

z Pi­kiera 6

Atrakcyjność Drużynowych MI­strzostw Polski staje się – zwłaszcza dla zawod­ników klas niż­szych – co­raz bar­dziej wąt­pliwa. Aby zdo­być Mi­strzostwo Polski, trzeba – je­śli za­czyna się od szczebla naj­niższego – grać mini­mum trzy lata ! Rok na wej­ście do II Ligi, rok w II Li­dze i wresz­cie rok w I Lidze. Jeszcze go­rzej jest, jeśli okręg li­czy kil­ka­dzie­siąt dru­żyn; wów­czas na samo wejście do II Ligi trzeba zu­żyć 2–3 lata, cho­ciażby na­wet drużyna skła­dała się z sa­mych su­per­mi­strzów. Np w Okręgu War­szawski (około 70 drużyn) drużyna no­woza­re­je­stro­wana musi grać ko­lejno: w B–kla­sie, w A––klasie, w LI­dze Okręgo­wej (to już 3 lata!), a na­stępnie: w II Lidze, w I Lidze – i w ten spo­sób po pięciu la­tach być może zdobędzie za­szczytne miejsce w ści­słej czo­łówce kra­jo­wej.

   Gra w ligach niskich jest więc zu­pełnie nieatrakcyjna i aż dziw bie­rze, że znaj­dują się za­pa­leńcy, którym chce się re­je­stro­wać (nb war­szaw­ska B–klasa liczy tylko kil­kana­ście dru­żyn!!). Nieco chętniej gra się w li­dze śred­niej, ale i tutaj co­raz więcej graczy trak­tuje swój udział jako od­ra­bianie pańszczy­zny. I nic dziw­nego: lata gry, podczas któ­rych na­tę­żenie me­czów czę­sto­kroć prze­kra­cza je­den na ty­dzień (!) i podczas których skład dru­żyny (mało kto ma świętą cier­pli­wość) nie­jednokrotnie całkowi­cie się zmienia (i to nie raz). W efek­cie gracz, który się wy­robił w lidze niższej rzadko kiedy awansuje do ligi wyższej drogą natu­ralną (tzn razem ze swoją dru­żyną); czę­ściej jest po pro­stu werbo­wany przez dru­żynę z ligi wyższej.

   W ligach wyższych ( II i I ) gra się oczywiście znacznie przy­jemniej (i czas do­cho­dzenia jest krótszy i można li­czyć na znacz­niej­sze do­fi­nan­sowanie), ale i tu­taj można się dopa­trzyć pew­nego manka­mentu: składy dru­żyn są zbytnio usta­bi­li­zo­wane! Wy­obraźmy so­bie, że kilku gra­czy grających w różnych druży­nach najchęt­niej opu­ści­łoby swoje dru­żyny (źle się w nich czują i nie wierzą w suk­ces w ak­tu­al­nym skła­dzie) i utworzy­łoby nową, być może re­wela­cyjną dru­żynę. Oczy­wiście mogą (pomi­jając kło­poty procedu­ralne) to zro­bić, ale jest prak­tycz­nie nie­moż­liwe, by ta nowa dru­żyna mo­gła grać nadal w tej sa­mej lidze (wy­ma­ga­łoby to kom­plet­nego przeta­so­wania składu kilku dru­żyn). Mu­sie­liby więc za­reje­strować się w jakimś okręgu w kla­sie najniższej, z per­spek­tywą kilku lat gry na od­zyska­nie utraco­nych pozycji. Ja­sne jest że tego nie zrobią, lecz nadal będą się męczyć w swo­ich dru­ży­nach. W efekcie dobór na­tu­ralny w li­gach wy­so­kich jest sil­nie zaha­mowany, co ze sporto­wego punktu wi­dzenia jest oczy­wi­ście wy­soce niepożądane.

   Widzimy więc że dotychczasowy system rozgrywek li­gowych jest z punktu widze­nia atrak­cyjności i po­pu­lary­za­cji wy­soce nia­zado­wa­la­jący, a ze sporto­wego punktu widzenia – o czym się wkrótce do­dat­kowo prze­konamy – też bu­dzi spore wątpli­wo­ści.

  Zanim weźmiemy się za reformę, musimy zdać sobie sprawę z celu rozgrywek dru­żyno­wych i po­stula­tów które warto by zre­ali­zo­wać.

   Analizę tę przeprowadzimy na przykładzie okręgowych roz­grywek drużyno­wych w du­żym okręgu. Kon­kret­nie: w Okręgu War­szaw­skim li­czącym 70–80 drużyn grają­cych w klasach: B, A i Liga Okrę­gowa.

CEL JEDNEGO SEZONU ROZGRYWEK:

1//)           Wyselekcjonować 3 najlepsze drużyny (Mistrzów Okręgu), które uzyskają prawo do startu w Ba­rażu o wej­ście do II Ligi.

2//)           Uszeregować pozostałe drużyny w kolejności mniej więcej zgod­nej z jako­ścią ich gry.

POSTULATY WARTE  ZRE­ALIZOWANIA:

1//)           Skrócić cykl dojścia do Mi­strzostwa Okręgu
Obecnie wynosi on aż 3 lata!! Nic więc dziwnego, że odstrę­cza to graczy od reje­stro­wa­nia się w B–klasie, a znie­chęca A–kla­sow­ców. Jakże inaczej wy­glądałaby sytu­acja, gdyby można było wejść do II Ligi w ciągu jed­nego roku.

2//)           Wyrównać natężenie moty­wacji
System rozgrywek powinien być taki, aby przez cały sezon druży­nie opła­cało się grać jak najle­piej. Aby nie było sy­tuacji typu „I tak spad­niemy – i tak nie wej­dziemy – nie warto się starać (bo w przy­szłym sezo­nie i tak startu­jemy z kontem ze­ro­wym)”.  W związku z tym: wynik w bieżącym se­zonie po­wi­nien rzutować na po­zycję startową w se­zonie na­stępnym!

3//)           Zmniejszyć obciążenie grą
Najwyżej 1 mecz na dekadę, czyli 18–21 meczów w ciągu 6–7 mie­sięcznego se­zonu. Prze­cież na­wet jeśli je­ste­śmy zawo­dow­cami, chcemy mieć czas na inne, czę­sto bardzo atrak­cyjne imprezy bry­dżowe (nie mó­wiąc już o po­zabry­dżo­wych!).
  
Lepiej zresztą zagrać starannie 1 mecz i mieć czas na póź­niejszą analizę, niż byle jak 3 mecze, które już na drugi dzień ulecą z pa­mięci.

4//)           Wprowadzić ciągłe przyj­mowanie nowych dru­żyn
Każda nowa drużyna, która się zgłosi w trakcie se­zonu, zo­staje przyjęta i od razu włą­cza się do rozgry­wek. Nic z tego co jesz­cze zdoła wy­walczyć nie zo­sta­nie zmarno­wane, bo polep­szy jej po­zy­cję startową w sezo­nie na­stęp­nym (vide Postu­lat 2).

5//)           Przyjmować do rozgrywek wszystkich chęt­nych
Dowolna grupa 6–osobowa (a może nawet i 4–oso­bowa) ma prawo zgłosić się do roz­gry­wek (oczywiście w kla­sie naj­niż­szej) pod wa­run­kiem wniesienia prze­wi­dzianych opłat i uzy­skania zwolnień ze swoich po­przed­nich drużyn (je­śli do ta­ko­wych nale­żeli). Nie wi­dać bo­wiem powodu, aby w DMP musia­łoby być ina­czej niż np w MPP, do któ­rych przyj­mo­wani są w za­sadzie wszy­scy chętni (na­wet nie­stowarzy­szeni).
  
Oczywiście drużyna taka mu­siałaby mieć pełną swobodę dys­po­nowania licen­cją i skła­dem.

6//)           Zniwelować szkodliwość walkowerów
System rozgrywek powinien być taki, by ewentualny walko­wer szkodził wy­łącz­nie wi­no­waj­com, a wcale lub w mi­ni­mal­nym stop­niu wpły­wał na wza­jemne pozy­cje pozosta­łych dru­żyn. Powinna być również moż­ność wcze­śniej­szego podda­nia me­czu bądź ca­łej rundy, Dotych­cza­sowa polityka egze­kwowania wszyst­kich spo­tkań jest złem ko­niecz­nym – przy­sparza kło­potów graczom, a w gruncie rze­czy tylko po­zoruje maksy­malną i rze­telną sta­ran­ność walki brydżo­wej.

Tyle analizy wstępnej, a obecnie za­prezentujemy system czwór­kowy okręgo­wych roz­gry­wek bry­dżowych, w wer­sji do­sto­so­wa­nej do po­trzeb okręgu war­szawskiego (mini­mum 70 dru­żyn):

Struktura Ligi Warszawskiej (obejmującej wszystkie dru­żyny okręgu):

klasa

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

B

 

 

 

 

 

 

 

B1

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

B2

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

C

 

 

 

 

C1

 

 

 

 

 

 

 

C2

 

 

 

 

 

 

 

C3

 

 

 

 

 

 

 

C4

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

D

 

D1

 

 

 

D2

 

D3

 

 

 

D4

 

D5

 

 

 

D6

 

D7

 

 

 

D8

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

E

 

E1

 

 

 

E2

 

E3

 

 

 

E4

 

E5

 

 

 

E6

 

E7

 

 

 

E8

Każdy kwadrat (lub, jak kto woli – grupa) liczy 4 drużyny.

Nie dotyczy to kwadratów klasy E, które mogą być mniej liczne, a na­wet puste.  

Zasada ogólna:   Im wyższa klasa – tym lepsza dru­żyna (A jest klasą naj­wyższą)

Ogólny przebieg sezonu:

Najpierw odbywa się walka we­wnątrz kwadratów, a na­stępnie wy­miana drużyn:

najlepsze – awansują do klasy wyższej

najgorsze – spadają do klasy niższej.

Cykl ten powtarza się 6 razy w ciągu sezonu i w efekcie drużyna z klasy najniż­szej może że w ciągu jednego se­zonu zo­stać Mi­strzem Okręgu.

Zasady walki w kwadracie:

Do walki w kwadracie drużyny star­tują z kontem zero­wym (wy­jątek: drużyna która oddała mecz wal­ko­werem pod­czas po­przed­nich roz­gry­wek w kwadracie startuje z kon­tem –5 VP).

Cztery drużyny kwadratu rozgrywają między sobą mecze sys­temem „każdy z każ­dym”, po jed­nym meczu – bez re­wanżu.

Przeznaczony na to jest 1 miesiąc, czyli obciążenie wy­nosi 1 mecz na dekadę.

Wymiana drużyn w pionie:

Odbywa się według linii brązowych łączących kwadraty w schemacie:

zwycięzca kwadratu – awan­suje wyżej

drugie miejsce – pozostaje w tej samej grupie

trzecie i czwarte miejsce – spada niżej.

Z grup klasy E awansują po 2 dru­żyny (chyba że grupy są nie­kom­pletne, wów­czas rotacja = 1).

Wymiana drużyn w poziomie:

Oprócz wymiany w pionie, należy po zakończeniu mie­siąca do­konać prze­mieszczeń w po­zio­mie.

Schemat tych przemieszczeń powi­nien być taki, aby – zwłasz­cza w kla­sach niż­szych – szansa po­nownego spo­tka­nia się dwóch dru­żyn była jak najmniejsza.

Pierwotne rozstawienie dru­żyn:

Do pierwszego sezonu wg Systemu czwórkowego należy roz­stawić dru­żyny wg za­sady „Im lepsza drużyna – tym wyż­sza klasa”, bio­rąc pod uwagę wyniki uzy­skane w ostatnim sezo­nie tradycyjnym.

Przejście do kolejnego se­zonu:

Początkowe rozstawienie drużyn w kolejnym sezonie bę­dzie oczywi­ście iden­tyczne jak koń­cowe rozstawie­nie dru­żyn w se­zo­nie po­przed­nim (pomijając drobne przesu­nięcia zwią­zane ze spadkiem bądź awan­sem do II Ligi).

W ten sposób zostanie spełniony postulat nr 2 („Wyrów­nać na­tężenie motywa­cji”):  do­bra gra będzie się opła­cała przez cały se­zon – zaw­sze można będzie coś zyskać bądź stra­cić.

Dołączanie nowych drużyn:

Nowopowstałe drużyny lokujemy w kwadratach klasy E (tak aby zapeł­nienie kwa­dratów było mak­symalnie rów­no­mierne!) i nie­mal od razu włą­czamy je do rozgry­wek. Jeśli wszyst­kie kwa­draty klasy E zo­staną zapeł­nione, to po­dwa­jamy ich ilość do 16, a dru­żyny rozlo­ko­wu­jemy równomiernie (po 2–3 w kwadracie).

Walka w kwadratach klasy E:

Kwadrat klasy E może być niekom­pletny, tzn może liczyć mniej niż 4 drużyny. Re­guły walki są wów­czas na­stę­pu­jące:

0 drużyn – niema problemu (najlepsza spośród najgor­szych drużyn klasy D – nie spada)

1 drużyna – awansuje bez gry !

2–3 drużyny – grają o awans.

Poddanie się, odmowa gry, nie przyjście na mecz:

Jeśli dotyczy pierwszego lub dru­giego meczu w mie­siącu, to wszyst­kie 3 mecze tej dru­żyny (łącznie z już ewentu­alnie roze­gra­nym) ustala się jako przegrane –5:20 [ być może należa­łoby to rozciągnąć również na mecz ostatni? ].

Jeśli dotyczy trzeciego meczu, wów­czas drużyna karana jest kontem starto­wym –5 VP w mie­siącu na­stęp­nym.

Tak samo drużyna karana jest za nieprzyjście na umó­wiony mecz (bądź brak składu) – wszystko jedno czy uspra­wie­dli­wione czy nie!

Technikalia:

Komunikat inicjujący dany miesiąc Biuro Okręgu wysyła tylko do jed­nej, usta­lonej dru­żyny w grupie – Go­spo­da­rza grupy.

Ostatnie 2 mecze muszą odbyć się w formie zjazdu (jed­nocze­śnie i w tym sa­mym lo­kalu).

Na zjeździe tym zostanie napisany zbiorczy protokół z rozgry­wek grupy (mak­symal­nie uprosz­czony) i na­stęp­nie zo­sta­nie do­star­czony do Okręgu.

FINAŁ SEZONU: (uwaga! pomysł chybiony – o czm dalej)

Gdyby System Czwórkowy pozo­stawić w wersji dotych­czas opisanej, mogłoby dojść do zja­wi­ska okazjo­nal­no­ści, po­le­gają­cego na tym, że ostatni miesiąc jest decy­dujący ! A oto ja­skrawa ilustracja:

Dwie drużyny przez 5 miesięcy zde­cydowanie utrzymują się w grupie A.  Nie­stety, w 6–tym miesiącu (wsku­tek chwi­lo­wej zniżki formy) spa­dają z grupy A, przegrywając w do­datku z tymi sa­mymi dwiema dru­żynami, z któ­rymi wcze­śniej już dwu­krotnie zmie­rzyły się w A, wy­soko je poko­nując.

Wyeliminowanie tego zjawiska po­przez zaliczanie części wyni­ków z poprzed­nich mie­sięcy, okazuje się w zasa­dzie nie­moż­liwe; jedy­nym ra­tun­kiem jest zmiana struk­tury roz­gry­wek w dwóch ostatnich mie­siącach:

Po 5–tym miesiącu tworzymy Grupę Finałową (F) do któ­rej wchodzą:
       grupa
A i po dwie pierw­sze drużyny z grup B (łącznie 8 te­amów);

Pozostałe 4 drużyny z grup B spadają do grup C,
które tym sposobem będą li­czyć w miesiącu 6–tym po 5 dru­żyn.

Kolejność drużyn w Grupie Finało­wej F ustalana jest po­przez roz­grywki syste­mem „każdy z każ­dym”, z tym że za­li­czane są me­cze ro­ze­grane między tymi drużynami w mie­siącu 5–tym.

Miesiąc 5–ty jest więc dla grupy A początkiem Finału, a dla grup B – ba­rażem o awans do Fi­nału (z zalicze­niem jed­nego me­czu fi­nało­wego).

Miesiąc 6–ty jest dla grupy F dokoń­czeniem Finału, a dla grup niż­szych (B nie ist­nieją) – mie­siącem normal­nym. Po mie­siącu 6–tym grupy B zawiązywane są na nowo.

Uwaga! 25 XI 2018  Powyższy projekt Finału jest konstrukcją chybioną – został nakreślony na chybcika, bez przemy­śle­nia.

Bowiem dokończenie rozgrywek finałowych będzie wymagać aż 6 rund, przy czym w dwóch będą mu­siały pau­zować 4 dru­żyny.

Nielepiej będzie, jeśli do Finału weźmiemy po jednej drużynie z grup niższych – wówczas będzie wyma­gał 5 rund, przy czym w 4 będą musiały 2 pauzować, a w jednej aż 4.  Zatem trzeba się obejść bez finału, co jednak wcale nie wygląda zbyt depre­cjo­nująco.

PODSUMOWANIE:

Czytelnik może łatwo sprawdzić, że wszystkie wymie­nione na po­czątku postu­laty zostały w zasadzie speł­nione. Czy jed­nak zo­stał zre­ali­zo­wany cel zasadni­czy, tzn czy czo­łówka Finału bę­dzie się skła­dać rze­czywi­ście z drużyn najlep­szych ?

Prawdopodobnie – tak. I wydaje się, że prawdopodobień­stwo nie jest niż­sze niż przy sys­te­mie trady­cyjnym !  Za­uważmy bo­wiem, że przy du­żych grupach (10–12 drużyn) grają­cych syste­mem „każdy z każ­dym”, o skła­dzie czo­łówki w olbrzy­mim stop­niu decy­dują me­cze z naj­słab­szymi, czę­stokroć nie­słychanie chimerycznym druży­nami (a w dużej gru­pie o ta­kie nie­trudno). w Sys­temie Czwórko­wym na­tomiast, wyelimi­nowana jest ry­wali­za­cja typu „kto wy­żej ogra frajerów” – do­brzy wal­czą z do­brymi, i jeśli spraw­dzą się w ta­kim to­warzy­stwie, to jest znacz­nie więk­sza szansa, że po­ra­dzą sobie również w li­dze wyż­szej. Jest więc cał­kiem moż­liwe, że również z czy­sto spor­to­wego punktu wi­dzenia Sys­tem Czwór­kowy jest zdecy­do­wa­nie lep­szy od trady­cyj­nego.

Dodajmy na koniec, że System Czwórkowy można zasto­sować także w I i II Li­dze (wspólna grupa i roczny cykl doj­ścia) i wo­góle we wszel­kich rozgrywkach drużyno­wych (!). Być może nawet w turnieju te­amów.

 Ważny dopisek:   Justy­cjali­za­cja i Pu­ha­rowość

   24 VI 2018

Wartościowanie wy­niku ze względu na siłę gry przeciw­nika jest nieco wyko­nane przez sam fakt że grupy są zaled­wie 4-dru­ży­nowe. Jednak w 2003 pojawiło się właściwe i chyba je­dyne rozwią­zanie tego pro­blemu pn Justycjalizacja, któ­rej na­leży podda­wać wyniki me­czów w Kwa­dra­tach.

Pozostaje jednak pro­blem znany w każdym tur­nieju „każdy z każ­dym” – mia­no­wi­cie pod koniec roz­gry­wek nie­któ­rzy mogą nie mieć motywacji do dobrej gry (więc zagrają fry­wolnie), a niektó­rzy z nich mogą nawet pod­ło­żyć się umyśl­nie, bo i tak im wszystko jedno. Mała licz­ność w Kwa­dra­tach plus póź­niejsza Justy­cja­li­za­cja nie­za­do­walająco zmniejsza to zagro­żenie, ale można je cał­kowicie wy­eli­mino­wać przez Puharo­wość w Kwa­dracie. Miano­wicie:

– 2  drużyny przegrane w pierwszej rundzie spadają niżej (grają więc zaledwie 1 mecz)

– 2 drużyny wygrane grają mecz o awans (grają więc łącznie 2 me­cze za­miast 3)

Zyskany czas można przeznaczyć na zaw­sze po­żądane przedłuże­nie me­czów.

 

Co się stało z Systemem Czwórkowym

30 IV 2002

Podobno wypróbowano go w 2–3 okręgach brydżowych, ale nie nade­szły po­twier­dzenia.

Przeforsowano go także w W–wie, choć z dużym trudem. Oka­zało się, że wielu „sta­rych gra­czy” było do tego po­my­słu bar­dzo źle na­sta­wio­nych. Głównie dla­tego, że nie po­zwalał ruty­nia­rzom na lekką grę opartą na za­sa­dzie „I tak nie spad­niemy”, lecz zmuszał do nie­ustan­nego wy­siłku przez cały rok.

Ostatecznie więc wprowadzono Sys­tem Czwórkowy tylko w klasie naj­niższej jako expe­ry­ment. Tak skromny za­kres (kil­ka­na­ście dru­żyn) nie uwydatniał oczywiście zalet Sys­temu, na­to­miast exponował przy­padki po­now­nego spoty­ka­nia się dwóch drużyn. I taki był ko­niec.

A trzeba powiedzieć, że ówczesna Liga Warszawska aż prosiła się o System Czwór­kowy – li­czyła aż 70 dru­żyn i można było doj­ście do II Ligi skrócić z 3 lat do jednego roku !

Silną niechęć do Systemu Czwórkowego zaobser­wowałem także wśród „działa­czy”. Zdaje się, że z po­wodu więk­szego kło­potu ad­mini­stracyjnego – po co przy­sparzać so­bie ro­boty, skoro dobrze jest jak jest, a Sto­łeczna Fe­de­ra­cja Sportu dotych­czaso­wymi spra­wozda­niami jest wy­starcza­jąco usa­tysfakcjono­wana. Jesz­cze bardziej zdu­miało mnie to, że gdy można było uzy­skać drugi lo­kal bry­dżowy, to re­zygno­wano z tego. W mi­liono­wym mie­ście Okręg nie chciał zawra­cać sobie głowy prowa­dze­niem dwóch klu­bów brydżo­wych !

 

Rzut oka na Ligi Bry­dżowe 2001

30 IV 2002

Ligi Centralne:

liga

Ilość dru­żyn

wpisowe w zł

wpływ w zł

 

Mecze 24–roz­da­niowe

I

16

2.500

40.000

II

3 razy po 16

2.000

96.000

III

10 razy po 16

500

80.000

razem

224

 

216.000

Wprowadzenie Systemu Czwór­kowego w Ligach Central­nych jest znacznie kło­po­tliw­sze z uwagi na roz­le­głość te­ry­to­rialną. Uzy­ska­łoby się jednak skró­cenie przejścia do zale­d­wie jednego roku! Z 224 dru­żyn po­wstałaby ka­skada 6 po­zio­mowa wy­ma­ga­jącą mi­ni­mum 6 zjaz­dów w sezo­nie. Obec­nie jest ich zdaje się mniej, ale  dzięki bar­dzo sil­nemu obcią­że­niu grą na jed­nym zjeź­dzie (co zresztą gracze po­dobno uwiel­biają!). 

Ligi Warszawskie:    Mecze 24–rozdaniowe

Liga Okręgowa 12 drużyn

Liga Klubowa    16 drużyn

Zdaje się że każda z półrocz­nym cyklem rozgry­wek.

Jak widać, w obecnej strukturze Lig W–wskich System Czwór­kowy ra­czej  nie ma sensu.

Chyba że W–wa zechciałaby się wy­silić i zwielokrotnić ilość swoich dru­żyn. No, ale po co...


O możliwości atrakcyjnego turnieju teamów Systemem Czwórkowym:

Teamy Czworkowym.htm

 


A tutaj

Konrad Ciborowski:      Jak było ongiś w Kra­ko­wie

3 V 2002

System w wersji ósemkowej stoso­wano przez wiele lat w Kra­kowie.
Swego czasu liczba druzyn w Kra­kowie poniżej III ligi wy­nosiła ca 30, wiec grano na­stę­pu­jąco:

okregówka – 8 druzyn
A klasa – dwie grupy po 8 druzyn
B klasa – reszta (ca 8 druzyn)

Trzy cykle w ciagu sezonu (w okrę­gówce w trzecim cyklu zali­czano ze­społom 5% punk­tów ze wszystkich me­czów se­zonu za­gra­nych w okrę­gowce)
Więc do III ligi można było wejść w ciągu roku.

Obecnie wszystkich drużyn poniżej III ligi jest w Krakowie 11, więc wszystkie grają w jed­nej li­dze okre­gowej i sys­tem czwor­kowy zo­stal odło­żony do lamusa z oczywi­stych powo­dów.

Nota bene uważam, że rozgrywki li­gowe powinny być jednocze­śnie rozgryw­kami kadro­wymi (zwycię­ski team re­pre­zen­tuje Pol­skę) – wow­czas z definicji czas dojścia od dołu do I ligi po­wi­nien wy­nosić rok, góra dwa lata. Ale (to już nieza­leż­nie od tego czy liga jest ka­dra czy nie) ab­so­lutnie nie­zbędnym dodat­kiem do wszlekich sys­te­mow jest dla mnie play off – wielo­roz­da­niowe me­cze pu­cha­rowe. Chro­nicznie nie cier­pię sys­temu każdy z każdym (zbyt czę­sto wi­działem dziwne wy­niki w ostat­nich kolej­kach), a pu­cha­rowy play off jest naja­trak­cyj­niejszy i naj­spra­wie­dliw­szy
z wszystkich systemów jakie istnieją – uważam, że Ame­rykanie mają ab­solutną ra­cję, że wszelkie rozgrywki grają tym sys­te­mem wła­śnie.

Konrad Ciborowski

 

 

18 IX 2009      

A może przenieść Ligi na BBO !

 oczywiście Systemem Czwórko­wym

Korzyści są klasy OO (Ogromne i Oczywiste).

Trudność jest w zasadzie tylko jedna – zapobieżenie oszu­stwom!

Można to rozwiązać tak:

Dwóch przeciwników z jednego stołu gra w jednym pomiesz­czeniu z dwoma kom­pute­rami.

W ten sposób nawzajem siebie kontrolują. Dodatkowo mogą być kibice.

Ponadto na kompach powinny być (na wszelki wypadek) wyłą­czone komunikatory typu Gadu-gadu.

    Rozwiązanie alternatywne to wy­delegowanie przez drużynę kontro­lera do obser­wacji.

Nie zlikwiduje to wprawdzie koniecz­ności dojazdów, ale może je znacz­nie ogra­ni­czyć.

Niekiedy bardzo znacznie.

 

O rozmaitych kombinacjach z ilościami drużyn – cieka­wostka z Pikiera 7 (VIII 1981)

Kto jest stryjkiem?

W II lidze były dwie grupy po dwanaście drużyn, a w W–wskiej Lidze Okręgo­wej – trzy po osiem. W nad­cho­dzą­cym sezo­nie ma być od­wrotnie.

Kto zamienił siekierkę na kijek ?   Zarząd PZBS czy Za­rząd WOZBS ?


O możliwości atrakcyjnego turnieju teamów Systemem Czwórkowym:

Teamy Czworkowym.htm

 

Kaskada

do  Co nowego... 

do Spisu

30 Kwietnia 2002

redakcja@pikier.com

© Pikier.com

brydż, brydż, brydż, brydż, brydż, brydz, brydz, brydz, brydz, bridge, bridge, bridge, bridge, bidding, brydż sportowy, brydz sportowy, bridge sportowy, licytacja, bidding, wist, Pikier, Łukasz, Lukasz, Sławiński, Slawinski, Łukasz Sławiński, Lukasz Slawinski, Czytaj, Czytaj!, piki, kiery, kara, trefle, pik, kier, karo, trefl, pas, atu, bez atu, kontra, rekontra

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

playoff

 

 

30 IV 2002

Nie pamiętam już dlaczego, ale pa­miętam że opracowując Sys­tem Czwórkowy po­święci­łem bardzo dużo czasu na zba­danie tego za­gad­nie­nia, i wyszło mi że niespo­sób ustalić sen­sow­nego zaliczania czę­ści punk­tów z rundy po­przed­niej – każda me­toda pro­wa­dzi do nie­spra­wie­dli­wości lub nonsensu.

Obecnie takie zaliczanie często w li­gach się stosuje, choć chyba nikt nie raczył tego prze­ba­dać.

powrót