O mizerii panującego bry­dża, a zwłaszcza tzw bry­dża spor­towego

Człowiek powinien poszukiwać sensu bądź piękna

14 X 2010  

Brydż – taki jaki obecńe miłośćiwie panuje – jest wyħwalany přez wielu. Ma to być piękna gra in­te­lektu­alna, wdra­ża­jąca do myśleńa i planowańa, ćwičąca pamięć i koncentrację. Sport bry­dżo­wy  ma być ščeg­ólńe kořystny dla mło­dźeży – učy ją współ­zawodnictwa, zasad fair–play, kul­tury.

Ńe­stety, tradycja i přyzwyčajeńe powodują ślepotę. Ńe dostřega się zatřęsieńa głupot ani w re­gu­łaħ gry w bry­dża ani w sposo­baħ jego uprawiańa jako sportu. Voila:

Zakrywańe kart zgranyħ

 

Zgoda, że taki zwyčaj panuje w więkšośći gier karćanych, ale brydżyśći ščycą śę pře­ćeż in­te­lek­tuali­zmem swo­jej gry! A co ma z tym wspólnego umiejętność zapamiętańa (na kilka mi­nut!) kto-kiedy jaką blotkę dołożył?... ja­sne że nic. Ćwičeńe ta­kiej „umiejętnośći” to wręč aber­racja – to mar­nowańe energii umy­słowej potřebnej na myśleńe prawdźiwe.

Klaudiuš i Messalina           

Innym, drobńejšym polem do popisu jest „ćwičeńe uwagi” polegające na tym, żeby ńe pomylić kiera z ka­rem bądź pika z tre­flem. Są już wprawdźe talie 4–kolorowe (i słušńe, bo np tre­fle to ko­ni­čyna więc po­winny być źe­lone, a piki to stal więc pasuje ńebieski), ale nadal zbyt řadkie. Na­wet w inter­neće ńe sto­suje śę 4 kolorów i zdařają śę mis­kliki tym spowodowane.

Partyjność

 

Brydż robrowy ńemal już zaniknął i od dość dawna gra śę każde rozdańe z osobna. Jednak – ńe wia­domo po co – za­ħo­wywane są ćągle dwa stany zapisowe: „před partią” „po par­tii”. Ńe daje to żadnyħ kořyśći (ani in­te­lek­tu­al­nyħ ani roz­ryw­kowyħ) jako że ničym istotnym stany te śę ńe róż­ńą. Jest więc čystym marnotrawieńem uwagi na głu­poty. Uparte utř­y­my­wańe tej aberracji świadčy do­bitńe o mi­zerii środowiska bry­dżo­wego.

Preč z (*)                   

Přy okazji ilustracja jak śilńe i škodliwie dźiała přyzwyčajeńe nawet w řeczach drobnyħ:
Po polsku nazywa śę gračy literami W N E S co powoduje ńezdarne łamańce językowe w ro­dzaju „eSa” „eNowi”. Na świeće używa śę nazw pełnyħ (angielskich stron świata), ale próba wylan­so­wańa nazw pol­skiħ (Wiečór Noc Słońce Eos – od­po­wied­niki stron świata) spaliła na pa­newce. Řzekomo śmiešne.

Zapis brydżowy

 

Jeśli přyjřeć mu się świeżym, ńeupředzonym okiem, jawi śę jako kompletna aberracja:

– kontrakty różnej wysokośći punktowane są identyčńe (np 1 2 3 4   jak i  4 5  oraz  3BA 4BA 5BA )

– kontrakty tej samej wysokośći punktowane są ńejednakowo (np 4 4  jak i 3BA 3)

Jest to jaskrawo spřečne z ideą brydża kon­traktowanego („Im wyżšy kontrakt – tym więk­ša na­gro­da za wy­gra­ńe”) i jest tego na tyle dużo, iż powoduje to b. śilne wynatuřeńa w licytacji (jest główną přyčyną „wy­nalazków” li­cy­ta­cyjnyħ!)

Dodatkowym drobiazgiem (?) jest přy tym zbyt­ńa i zbędna detaličność i komplikacja zapisu.

Utřymywańe tego to hańba dla brydża (w ciągu 70 lat wprowa­dzono zaledwie 2 drobne po­prawki).

Nawet taki drobiazg jak pre­mia za čęśćowy zapis został skalkulowany wadli­wie:

„po partii” powinna wynośić 150, a „před partią” 100.  Tymčasem wynośi 50.

Najprostšy zapis (Fibonacciego)        

Staršeństwo kolorów w licytacji

Zmuša do stosowa­ńa odzywek jaskrawo spřecznyħ z pośa­daną ręką. Np na otwarće 1 ze słabą ręką w ukła­dźe 1264 tře­ba odpowie­dźeć 1BA, bo 1 jest zabrońone. Najgořej jest po otwar­ću 1BA, bo bez št­učnośći ńemal ńe­sposób li­cy­tować. Ćerpi na tym štuka licytacji, bo čę­sto­kroć třeba licy­tować kon­trakty „naćągane”, pomijając inne, zna­čńe se­n­sowńej­še. Najzabawńejše jest to, że para mająca kolor wyżšy jest přećeż upřywilejowana přez los w po­rów­nańu do pary mają­cej ko­lor niżšy – skąd wynika że kontrakt w koloře wyżšym po­wińen być punk­towany niżej, a tymčasem jest wręč od­wrotńe (jest to bez wątpieńa relikt losowyħ gier kar­ća­nyħ, w któryħ są kolory bądź karty mńej lub bardźej „ščęśl­iwe”).

Gdyby ješče ńemożliwy był brydż bez staršeństwa kolorów... ale jest możliwy!

Staršeństwo kolorów     

Kontry i rekontry

Istńeńe rekontry jest očywiśće jaskrawym ńe­porozumieńem – jest to přećeż čysto ha­zar­dowe podbiće stawki. Ist­ńeńe kontry wynika ze zbyt nis­kie­go ka­ra­ńa za wpadkę bez kontry. Za­uważmy jednak, że ńe­mal wšystkie kon­try na niskim po­źo­mie sto­so­wa­ne są obecńe wbrew swojemu natu­ral­nemu př­ezna­čeńu – tj ńe do skar­ceńa, lecz do wywoływańa gry własnej. Bez wątpieńa jest to wynatuřeńe (i komplikacja). A přećeż można by karać tak, jak­by zawše było grane z kontrą!

Bez kontr                 

Stałe partnerstwo

14 I 2010 

W časaħ kiedy uprawiano ńemal wyłąčńe brydża ro­browego, partnerstwo ogra­ni­ča­ło śę do około 10 rozdań. Wraz z upo­wšeħńańem śę brydża porównawčego okres sta­łe­go part­ner­stwa co­raz bar­dźej śę wydłużał – do 30 roz­dań w tur­ńeju (par), do mieśęcy, a na­wet do lat. W rezul­tacie upo­wšeħ­niły śę umowy partnerów co do zna­če­ńa odzywek –  do tego stopńa że opi­sy usta­leń li­cy­tacyjnyħ zajmują čę­sto kil­ka­dźe­śąt stron, a ńekiedy nawet kil­ka­set. Poważńej­še uprawiańe  brydża sta­ło śę w efekće bar­dzo męčące – opróč samej gry třeba skupiać śę na usta­leńaħ (własnyħ i přećiwn­i­ków), třeba je wy­jaśńać i słuħać wyjaśńeń přećiw­ników. Jako że kwestii tej ńe­spo­sób skodyfiko­wać śćiśle, powoduje to spory (čęsto ńeroz­třygalne) i zadra­żńeńa.

Dodajmy że stałe partnerstwo spřyja ošukiwa­ńu, a wyeliminowańe te­go jest ńe­mal ńemożliwe (mogą np po­roz­umie­wać śę ukrytymi radioaparatami, třeba by więc za­mykać gračy w klatkaħ ńepřepuščającyħ fal ra­dio­wyħ).

 

Konwencjonizm (inačej: Ustalactwo albo Dźećęca ħo­roba ustaleńowośći) tudzież Systemy Sła­byħ Otwarć

To mańja spowodowana permanencją stałego partnerstwa. Polega na złudzeńu, że do sukce­sów w li­cy­tacji ko­ńeč­ne jest ustalańe značeń nawet najzwyklejšyħ odzywek – im wię­cej tym le­piej. Třeba jasno stwierdźić że upra­wia­ńe brydża zna­čńe komplikuje i utrudńa – ńe wystarčy znać reguły! třeba ješče po­znać zatřęśeńe konwencji i ga­dżetów (a jest iħ tyle że zbie­ře śę na całą kśążkę). Pře­ćiwieństwem usta­lactwa jest licytacja naturalna, na lo­gi­kę (Naturalny Styl Licytacji  stalin).

Zauważmy że o ile samemu brydżowi można ješče přyznać ja­kieś walory kštałcące (ćwi­čeńe my­śleńa sta­ty­styč­ne­go, oceny šans itp), to konwencjonizmowi ńemal ńe sposób – poza bry­dżem jest to wiedza i umiejętność (?) naj­zu­pełńej ja­łowa, do ničego ńepřydatna. Pewna doza konwencjonizmu jest řečywiśće ńezbędna, ale wynika on główńe z ńedoskona­łośći re­guł zapisu i li­cytacji.

Najśmiešńejše że mnóstwo wy­nalaz­ków licytacyjnyħ ńe ma ja­kiego­kolwiek uzasadńeńa

(brak dowodów że „tak bę­dźe lepiej”) – utřymują śę główńe dźęki za­raźe umysło­wej (modźe).

Ustalactwo jest wspańłe. Po prostu deħ zapiera, kiedy śę widźi że wšystko można ustawić inačej. A zwłašča odwrotńe.

Přy­kład ćekawy: přeħodząc na brydża „każde rozdańe z osobna” přy­jęto zbyt niską premię za čęśćowy zapis (50), co w efekće spowodowało z časem po­wstańe Systemów Sła­byħ Otwarć któryħ explozję następńe zdu­šono ad­mini­stra­cyjńe!

Dlačego zdušono? (popřez zakazy)... powoływano śę główńe na końečność oħrony přeciwników před zbytnimi ńezwy­kło­śća­mi. Jednak wydaje śę że ńebagatelną rolę odegrało rozzłoščeńe miłośników ustalactwa na systemy które ćągłym otwie­rańem uńemożliwiały im skořystańe z piečołowiće přygotowanyħ ustaleń. W ten sposób wyeliminowano to co će­ka­we i ożywče, pozostawiając zwykłe štampowe nudźiarstwo.

 

Polski Obłęd Treflowy

 

19 V  2018

to uporčywe lansowańe Wspólnego Języka i jego uproščonej wersji pn Strefa. Jest to ńewiarygodńe głupi dźi­wo­ląg – coś w rodzaju: Jak Głupi Jaśo próbuje stać śę wynalazcą – bardzo zawikłany i ńewątpliwie odstrę­ča­ją­cy ħętnyħ do uprawiańa brydża sportowego. Ma řekomo zapewńać doħodzeńe do lepšych kontrak­tów, ale co to za „řekomo” kiedy co ruš są problemy z interpretacją odzywek, na które padają propozycje wprowadzeńa no­wyħ ustaleń.

Trwa to już kilkadźieśąt lat i spowodowało że Polska stała śę brydżowym panopticum – krajem brydżystów ńe umie­jącyħ licytować, a zwłašča ńe umiejącyħ licytować normalńe (jak zwykła rešta świata). Szkodliwość tego jest ńezmierna! ale na końec tego šaleństwa śę ńe zanośi.

Polski Obłęd Treflowy             Kanon Licytacji Naturalnej

          

Prawo brydżowe

29  IX  2016

Międzynarodowe Prawo Brydżowe začyna śę od zasady słušnej: Podstawowym zadańem jest dą­żeńe do wy­rów­na­ńa ško­dy pońeśonej přez stronę ńewykračającą, a ńe do karańa za po­pełńoną ńeprawidło­wość – ħoć ja bym uzu­pełnił ją tak: Ńe­zależńe od powyżšego za każde za­bu­řeńe gry powinna być př­yznana drobna re­kompensata přećiwnikom (za za­wróceńe głowy, roz­prošeńe uwagi).

Cóż jednak z tego kiedy w dalšym ćągu Prawa zasada ta jest jaskrawo narušana:

Dra­styczńe ńesprawiedliwa jest zwłašča au­tomatyčna kara za čęsto zdařający śę tzw fał­šywy re­nons, co ilu­stru­ją: Prawo okrutne i złe oraz Kodeks Justyńana. Kara polegająca na na­kaźe pa­so­wańa do końca licytacji zmieńa grę w hazar­dową lote­ryjkę. Bardzo přydatne skraca­ńe gry (Rošč­eńa) zostało tak obudowane zbędnymi re­stryk­cja­mi, że stało śę bardzo ńe­be­z­piečne dla skraca­ją­cego. Co do namysłów to přyjęto idiotyčną zasadę, że zwykły na­mysł może zostać uznany (i čęsto zo­staje) za wprowadzeńe přećiwnika w błąd (Cogito, ergo)... itd itp, a cała ana­liza kryt­yčna zajęłaby po­kaźną kśążkę (im coś jest głu­pše, tym więcej słów wy­maga jego analiza kry­t­yčna).

Całę Prawo jest tak głupie, ħaotyčńe i rozga­dane, że šanująca śę federacja narodowa po­winna śę od ńego wy­krę­ćić i uło­żyć swoje wła­sne. Jednak grače tę głupotę pokoħali... są nawet po­ważne kursy prawa, a roz­třą­sa­ńe pro­blemów sę­dźow­skiħ jest ulubioną rozrywką. Ješče głupša jest tzw Polityka Systemowa (nb poddająca re­stryk­cjom to co ćekawe i ożyw­če, přy zostawieńu pełnej swobody dla ustalactwowego nu­dźiar­stwa), o której Światowa Federacja Brydża piše że celem jej jest m.inn. „położeńe naćisku na postęp i in­no­wa­cje” (ROTFL).

Prawo Brydżowe       

Rozgrywki – turńeje, meče, mistř­ostwa 

5  X  2016

Także tutaj zakořeńonych zabobonów jest cała masa:

1) Upodobańe do punktacji maxowej – mimo że jest bardźej losowa od impowej, jaskrawo sp­řečna z ideą gry na punkty i w ogóle anty­dydaktyčna (O škodliwośći maxizmu). Wy­gląda na to że masy jednak wolą losowość (!)

Propozycja sensownej modyfikacji maxów (Napoleonki) pewni­kiem okazała śę zbyt trudna do zro­zu­mieńa.

2) Zbyt gruboźarnista skala impów – co w na­stępstwie do­prowadźiło do b.dźiwačnej skali vik­to­rek (VP). Można by to zmie­nić (patř Punktowańe rozdańa i pojedynku), ale długole­tńe přyzwy­ča­jeńe do­prowadź­iło do takiego za­sklepieńa że...

3) Najćekawše że okazało śę iż tradycyjne ob­ličańe wyników turńeju popřez zwykłe zsu­mo­wańe wyni­ków uč­estników jest wadliwe!! Naprawia to tzw Justycjalizacja, ale 100 lat upłyńe zanim zo­stańe zro­zumiana i do­ceńona (natomiast ”do­ce­ńo­no” skwapliwie mający řekomo analogičny cel idiotyzm pn butler australijski).    

4) Zaćekła ńeħęć do turńejów indywidualnyħ – z całą pew­nośćą wynikła ze stałego partner­stwa i kon­wencjoni­zmu, čyli w grunće řečy ze zjawisk wtórnyħ w brydżu. A přećeż można so­bie łatwo wyobraźić drużynowe mis­třostwa krajów jako in­dywiduel w którym wynikiem kraju będźe suma kilku naj­lepšyħ wyników jego gračy.

5) I wrešće najbardźej ńesamowity zabobon, polegający na překonańu że śiła drużyny za­leży ńe tylko od śiły jej par leč rówńeż od iħ dopasowańa. Nikomu dotąd ńe udało się wprawdźe istńeńa tego mis­tyčnego čynnika X wy­kazać, ńemńej od dawna wyłańańe repre­zentacji krajo­wej odbywa śę popřez turńej te­amów zamiast turńej par (patř Kadra). Najśmiešńejše że dla tego turńeju (granego na wspólnyħ rozdańaħ) skwapliwie wyliča śę tzw bu­tler, čyli wyniki poščególnyħ par.

6) Na końec drobiazg (?) – ńeħęć do gry w in­terneće. Najćekawše że wywodźi śę ńe tylko z ła­twośći ošukiwańa w in­terneće – zdařa śę także utyskiwańe na ńemożność fałšywego re­nonsu, ńeprawi­dłowej odzywki, a nawet na brak za­pa­ħu kart (!) – jed­nak dominuje ńemoż­ność skořy­stańa z tzw obecnośći přy stole. Co do ošukiwańa to gra­ńe „w re­alu" też před tym ńe zabezpie­ča (!) jako że grače mogą po­ro­zumiewać śę přez mińaturowe ra­dio­apa­ra­ty – ale čy słyšał ktoś o iħ wykrywańu na turńejaħ pośledńej­šyħ? (bo na Bermuda Bowl już raz śę od­było).

7) Jaskrawą aberracją jest sposób pokazywańa rozgrywek „na żywo” w interneće na BBO. Otóż grają tak jak w realu (tzn čtereħ przy wspól­nym stole – z zasłonami, a jakże), a zapo­wiedźi i za­grańa gračy wstukują operatořy (!??).  Po co i na co takie zawracańe głowy? čemu ńe grają na BBO bezpośredńo? – ńe udało śę ustalić.

Wyjaśniła śę přyčyna čęstyħ pomyłek operatorów  – okazało śę że přy stole jest tylko jeden (!?) (čemu o dźiwo nikt śę ńe dźiwi)

8) Powoli dojřewa myśl o końečnośći přejśća na grę na tabletach. Jednak w zademonstrowanym projekće jest tak, że grač widźi... twaře obu přećiwników. Zapewno aby ńe straćić tak wyħwalanej přez wielu gry na „obec­ność přy stole” (sic)

Brydżyśći přeħwalają śę że brydż to ńe kartograjstwo, leč „Gra w problemy přy pomocy kart” - ale jedno­čeśńe twierdzą że gra w te same problemy přy pomocy laptopów ńe jest prawdziwym brydżem. ROTFL

       

Ošustwa (tzw cynkowańe)               

15 V 2017

Brydż jest z natury „cynkogenny” ze względu na to że rozdańe jest pojedynkiem dwóħ par-spółek. Różnyħ afer z tym związa­nyħ i podejřeń było sporo, a ostatńe zdemaskowańe kilku par z na­jwyżšej półki wywołało b.śilny šok. Čemu šok? Ano dla­tego że z dawien dawna bry­dżyśći na­bie­rają w tych kwestiaħ wody w usta, ħoć w grunće řečy zdają sobie sprawę z tej możliwośći (na­wet počątkujący za­uważa łatwość ošukiwańa w brydżu).

Jakie lekarstwo brydżyśći proponują? Główńe filmowańe grającyħ par – z zagrożeńem póź­ńejšą ana­lizą iħ ge­stów i za­ħowań. Coprawda i tak to ńe zabezpieča, jako że grače mogą łatwo porozu­miewać śe tajńe sygnałami ra­diowymi (patř Radiocynki ), ale odnośńe tej możliwośći rówńeż zapano­wała umowa mil­čeńa (unikańe wspo­mi­na­ńa że na ostatnich mi­s­třostwaħ świata grače př­eħodźili přez bramki wy­krywające aparaturę elektroničną, i że na­leżałoby to zastoso­wać i na mis­třostwaħ niżšej rangi, a właśćiwie zawše i wšędźe) – ot, takie zaklinańe řčy­wi­stośći.

Istńeje jednak proste i tańe lekarstwo statystyčne – grać wy­łąčńe turńeje indywidualne! Wó­wčas dwóħ ošustów bę­dźe miało okazję ošukać w turńeju tylko 2 razy na 30 rozdań, co ńe­mal na pewno zńeħęci iħ do tego pro­ce­de­ru. Ten postu­lat wywołuje jednak zdecydowany spřećiw, bo w swoim umi­ło­wańu ustalactwa i konwencjonizmu bry­dżyśći ubzdu­rali so­bie że indywiduel ńe jest prawdźiwym peł­nowartośćowym bry­dżem, że prawdźiwy brydż to gra w stałyħ paraħ.

Warto wspomńeć ješče o obowiązku anonsowańa, alertowańa, wyjaśńańa počyńonych w paře ustaleń...

Jest on wielce ućążliwy i powoduje mnóstwo trudnyħ do zażegnańa scysji. Ale kiedy zastanowić śę nad jego celem, to staje śę jasne, że ħodźi přede wšystkim o zapobieżeńe zwykłym ošustwom popřez wčeśńejšą deklarację metod porozumiewańa śę přez samą grę.

Superbezpieczny Indywiduel w Internecie             

Systemy rozgrywek elimina­cyjnyħ

Čyli rozgrywki mające na celu wyłońeńe najlepšej drużyny, pary bądź grača.

Zazwyčaj są kaskadowe – na każdym poźomie grupa učestni­ków gra turńej „każdy z każdym”, po čym čęść awan­suje wy­żej, čęść spada niżej, a rešta pozostaje. Grupy są zwykle dość lične, więc „każdy z każdym” (tzw RR=Round Robin) trwa dość długo. Powoduje to sytuacje kiedy dwóħ uče­stników gra o „čapkę grušek”(mogą grać byle jak, bo wynik ńe będźe miał značeńa bądź mogą śę „z upřejmośći” přećiwnikom podłożyć) – co wy­wo­łuje utyskiwańa i podejřeńa.

Jak brydżyśći starają śę temu zaradźić?

Otóż (opróč tzw carry-over) po rundźe RR wprowadzają do­datkowe rozgrywki – baraże o awans dla najlepšych oraz play-offy o spadek dla najgoršych. Předłuża to značńe grę, i co najgorše – mimo wie­loletniħ prób ńe udało śę dopraco­wać tego systemu tak, aby został uznany za logičńe optymalny. Stąd ńeustanne zaćekłe dyskusje, pro­pozycje i zmiany – co označa że taki system po prostu ńe istńeje, że ugańają śę za mirażem.  

A přećeż już 36 lat temu zaproponowano tzw System Čwórkowy  w którym grupy składają śę tylko z čt­ereħ uče­st­ników, tak że w grunće řečy składa śę on z samyħ (tak ulu­bionyħ) baraży i play-offów. Niby jest on znany i oce­ńany po­zytywńe, ńemńej dotąd ńe został wdrożony. Jak to wytłum­a­čyć? Chyba tylko ńeħęćą do jakiħ­kol­wiek radykalnyħ zmian, čyli zakořeńonym přy­wiązańem do utyskiwańa na to co jest (i straħem před nowym).

Jeśli w Czwórkaħ wprowadźi śę system puharowy (přegrani pierwšyħ mečów spadają, a dwaj pozostali grają meč o awans),

to groźba podkładek względńe gry ńestarannej znika całkowiće. I dodatkowo cykl gry w Čwórce ulega skróceńu.

                

Duch Zespołu

Drużyna brydżowa tak naprawdę ńe jest żadną drużyną – są to 2 pary grające oddźielńe (bez jakiegokolwiek współdźia­ła­nia), a tylko iħ wyniki ličone są na wspólne konto. Tak zwany meč brydżowy jest po prostu turńejem 4 ńezależnyħ par (dokładńej – jego jedną rundą). 

Mimo to wśród brydżystów rozpowšeħniło się překonańe, że ważna jest tzw atmosfera w drużyńe – tj żeby pary śę lu­bi­ły, ceniły itp itd – bo im bardźiej tak będźe, tym lepiej będą grać – a im bardźej będą śę ńe lubić, tym gořej. Ten ewi­dentny za­bo­bon jest b.škodliwy, bowiem čęsto powoduje iż reprezentację terenową wyznača śę popřez wyniki tur­ńeju teamów, co gro­źi tym że pary najlepše do ńej ńe wejdą.

Jaskrawo pišąc, to rozgrywki drużynowe są w brydżu całkowiće zbędne! – współzawodnictwo terenów bądź zespołów (krajów, okręgów, klubów) może być realizowane popřez rozgrywki par (a nawet indywidualne!), w któryħ wynik terenu mieřony jest sumą wyników jego třeħ najlepšyħ reprezentantów.

Wiara w Duħa Zespołu wźęla śę prawdopodobńe z obserwacji innyħ sportów, tyħ które są naprawdę drużynowe („Bodaj tak u nas”) i z přeśmiešnego widoku śatkařy zbierającyħ śę w koło po każdej zdobytej piłce, by odprawić magičny rytuał poklepywańa śe po plecaħ.

 

Forum Brydżowe

 

Jest jedno – i to już 10 lat. Ponad 1000 juzerów. I bardzo dobře, ale mogłoby być přyjemńej:  

Jahusi – jak z nimi walczyć w internecie  Jahusi na forum  O Władcy Forum Brydżowego

                

Statuty, uchwały, regulaminy

dodano w LIpcu 2018

Jakby tego wšystkiego było mało, to ješče organizacje brydżowe dořucają swoje głupoty. Ńe ħodźi najbardźej o PZBS, bo rówńeż (a może zwłašča) Światowa Federacja Brydża tu śę „popisuje” – a cokolwiek ona uħwali lub napiše to z nabożeń­stwem jest naśladowane. Jest tego takie zatřęśeńe, że nawet ńesposób to zwięźle i syntetyč­ńe předstawić. Oto kilka lin­ków: Polityka Systemowa Prawo  Organizacje    Statut PZBS 2018   Laputa 

Wydawałoby śę że takie řečy stopńowo śę poprawiają i udoskonalają. Ale gdźe tam? Obrastają w čćigodność.   

                

Konkluzja

Reguły Go są bardzo proste i piękne. Reguły Šaħów ńe są tak proste, ale też piękne. W Brydżu tylko reguły rozgrywki są ładne – rešta jest přypadkowa, ńelogična, břydka i bardzo zagmatwana. Nic więc dźiwnego że jego popularność maleje.

Ze 400 lat temu reguły Šaħów były ńeco inne, gorše – leč stopńowo, oddolną inwencją gračy, zostały udoskonalone i obe­cńe są ńemal doskonałe. Šaħy miały ščęśće. Dlačego? Dlatego że 400 lat temu ńe było Federacji Šaħowyħ! Gdyby były, došłoby do stagnacji i skost­ńeńa reguł – z uwagi na UJEDNOLICEŃE, o które stara śę każda organizacja, a które zabija rozwój i postęp. A masy?... Na ogół są bierne i głupie: cokolwiek zapanowało, pokoħaliśmy to ńeħ panuje nadal.

                 

Moja droga w brydżu

Ongiś pasjonowałem się twořeńem systemów ńezwykłych i zasad ogólnyħ – ńe tylko z wrodzonej překory wobec štampy, ale także ze znudzeńa, jako że wšystkie systemy zwykłe są do śebie b.podobne. Do tego do­da­łem kilka gadżetów, ale ńe­wiele bo zawše odstręčało mńe uščegółowione ustalactwo.

Potem přyšedł čas na teorię licytacji naturalnej (której o dźiwo ńe było!), teorię sygnałów wistowyħ – a że za­brak­ło wkrótce pola na teorie, začąłem přyglądać śę świeżym okiem wšelkim podstawom brydża i obyčajom. Wynik jak widać okazał śę dla brydża katastrofalny i to jest właśńe moje najwiękše ośągńęće!

Jego ukoronowańem są předstawione tutaj propozy­cje zmian w uprawiańu brydża, a zjednočeńe nowyħ reguł sa­mej gry figuruje pod  BRIDŻ  – czyli brydż usensowiony i uproščony, a přy tym bynajmńej ńe trywialny (račej trud­ńejšy!)

Zrobiłem to z pasji intelektualnej, bo tak naprawdę to ńe wieřę by cokolwiek śę zmieniło. Dlačego?

Bo gdyby cokolwiek z tego było dobre, to już od dawna byłoby wprowadzone, jako że brydżyśći to přećeż mąd­řy ludźe, uprawiający grę superintelektualną. Ńeprawdaż?   

             

To jest końec mojej drogi brydżowej.

             

A jednak ńe końec! pozostały ješče lične głupoty dotyčące samej gry:                                                                VIII 2017

Potem parę świrów, niekoniecznie na naszym stole i decydujące o awansie rozdanie. [...]

Tym razem szczęście po stronie przeciwników. To taka gra. [wk13]

Trzeba bardzo rozsądnie gospodarować koniunkturą, bo w czasie jej ilość jest stała  [wk15]

Tu nie chodzi o medale i pieniądze. Tu chodzi o przynależność i siłę grupy. Jeżeli masz zdolnego juniora to musisz mieć grupę, która go silnie naciska.  [brylujący trener]

Ideałem nie jest gra na największą szansę, ale na tą która zachodzi  [wk24!!]

Dobrze znaczy skutecznie  [ongiś uparcie lansowane przez wk18]

Jeżeli gra się ostro, to trzeba tak grać konsekwentnie. Jeżeli bowiem będziemy trafiać, to może się zdarzyć, że zagramy te końcówki, które nie idą, a tych które idą lub mogą zostać wypusz­czone – nie zagramy.    [dwóch profesjonalistów]

Rozważania ze stultycjami: http:/pikier.com/konkursy/1/index.htm

Prošę zauważyć że są to publične wypowiedźi gračy o wysokiħ współčynnikaħ.

Różnyħ dźiwnyħ poglądów bliskiħ zabobonom jest wiele.

Wiečńe żywe jest np překonańe, że w turńeju třeba licytować jak sala. Ale w meču już ńe – mimo że sala jest ma­lutka, więc ħyba łatwiej wykombinować jak zalicytuje. Jeśli zapytać dlačego –  padają odpowiedźi ni přypiął ni přyłatał.

Sporadyčńe zdařają się takie śmiešnostki jak  „W internecie niemożność omyłkowego zagrania nie do koloru bądź przeoczenia skrytej między kartami figury – odbierają grze istotny czynnik”. Istotny!

Założyłem wątek z ankietą: Jak oceńaš powyżše (tj tę śmiešnostkę) stwierdzeńe: bardzo głupie, głupie, takie sobie, mądre, bardzo mądre. Tylko 40% kliknęło w ‘bardzo głupie’ (ankieta) , a zdařały śę klikńęća w każdą opcję (30% w ‘takie sobie’, 16% w ‘mądre’ i ‘bardzo mądre’). Dowiodło to że brydżyśći ńe mają żadnyħ podstaw do określańa śę jako elita gier umysłowyħ    %  durńów ńe odróżńającyħ  řečy istotnyħ od ńeistotnyħ jest wśród niħ kompromitujący.

 

Jest jeden wyjątek od ńelubieńa gry w interneće – mianowiće oglądańe filmu pokazującego jak grają inńi.

Ale ńe ħodzi o oglądańe rozkładu i přebiegu gry (bo tego właśćiwie ńe widać), ale o możność widzeńa i słyšeńa gra­čy – iħ sylwetek, twařy, ruchów i rozmów – zwłašča kiedy grają najlepśi (np extraklasa). Po co? – tego ńe­spo­sób doćec, bo nikt śę z tego ńe zwieřa – po prostu to śę lubi. No cóż – różne bywają zbočeńa – to ješče u­jdzie.

P.S. Chyba już śę wyjaśńiło – ludźe uwielbiają pilnować čy aby grače ńe cynkują (sama gra jest mało ważna).

Brydż to gra o bardzo głupich regułaħ, włąčńe z regułami i obyčajami jej uprawiańa.

Třeba jednak přyznać że homo sapiens potrafi přystosować śę do własnej głupoty.

 

Co nowego...

Do Spisu

1 Września 2010

 [ krótkie streszczenie ważnego artykułu o tendencjach rozwojowych we współczesnym brydżu ]
Modernistyczne ujmowanie brydża, zapoczątkowane przez Ely Culbertsona, ukształtowało się w wyniku dłu­go­trwa­łej he­gemonii post-Oświecenia, wraz z jego patriarchalnym męskim usztywnieniem znaczeń. Trend ten był wszech­obecny i do­minujący - doszło nawet do próby usztywnienia samego stylu licytacji przez sformułowanie li­ne­arnych dyrektyw logistycz­nych [tu w oryginale krótkie resume Esperanto i Arkony]. Spetryfikowała to sta­no­wi­sko Światowa Organizacja Brydża (re­prezentująca oficjalną naukę brydżową) poprzez ograniczenie sto­so­wal­noś­ci znaczeń rozchwianych w celu zminimalizowa­nia losowości [tu w oryginale fragmenty tzw Polityki Systemowej].
Wszystko to opierało się na dogmatycznym założeniu, że istnieje zewnętrzny świat brydżowy niezależny od jakie­go­kolwiek gracza, który można wiarygodnie choć niedoskonale rozpoznać i wyniki przekuć w ścisłe ustalenia ja­ko wzorce do jego okiełznania.
Jednak osiągnięcia nauki w ostatnim 40-leciu rozwiały to machinistyczne złudzenie metastabilności. Coraz wy­raź­niej widać że "rzeczywistość" brydżowa jest w istocie lingwistycznym konstruktem, powstającym w wyniku dys­kursu rekursywno-aleatoryjnego. [tu w oryginale długie rozważania poparte cytatami].
Prace matematyków nad teorią chaosu i nieliniowymi logikami rozmytymi trwają - ale już widać że niewątpliwie do­prowadzą do powstanie brydża wyzwolonego od męskiej sztywności i dogłębnie wzbogaconego feministyczną płyn­nością wariancji.
Jaki będzie dokładnie ten brydż postmodernistyczny na razie nie wiadomo, ale opresyjny postulat gry "za salą" nie­wątpli­wie zaniknie, jak również wszelki elityzm i autorytaryzm. Powstanie nowy epistemologiczny paradygmat swo­bodnej rando­mizacji.


Jak wiadomo, sensownych konwencyj nie ma. Genialny teoretyk S.Woocash, zbadał te istniejące metodami ćwiartkowymi i wykrył trzy zasadnicze rodzaje: odwrotkowe, transferowe i magistrowe. Wszystkie one, jako się rzekło, są bezsensowne, ale każdy rodzaj w zupełnie inny sposób. Odwrotkowe i transferowe są bezsensowne w sposób znacznie mniej ciekawy niż magistrowe (zwane przez fachowców czekbekami).  Specjaliści spierali się długo, czy bardziej bezsensowne są na maxy czy na impy, ale ostatnie odkrycia Szkoły Gardenowej wykazały że pod tym względem są równoważne.