O mizerii panującego bry­dża, a zwłaszcza tzw bry­dża spor­towego

14 X 2010  

Brydż – taki jaki obecńe miłośćiwie panuje – jest wyħwalany přez wielu. Ma to być piękna gra in­te­lektu­alna, wdrażająca do myśleńa i planowańa, ćwičąca pamięć i koncentrację. Sport bry­dżo­wy  ma być ščeg­ólńe kořystny dla młodźeży – učy ją współ­zawodnictwa, zasad fair–play, kul­tury.

Ńestety, tradycja i přyzwyčajeńe powodują ślepotę. Ńe dostřega się zatřęsieńa głupot ani w re­gu­łaħ gry w brydża ani w sposo­baħ jego uprawiańa jako sportu. Voila:

Zakrywańe kart zgranyħ

 

Zgoda, że taki zwyčaj panuje w więkšośći gier karćanych, ale brydżyśći ščycą śę pře­ćeż in­te­lek­tuali­zmem swo­jej gry!

A co ma z tym wspólnego umiejętność zapamiętańa (na kilka mi­nut!) kto-kiedy jaką blotkę dołożył?... ja­sne że nic.

Ćwičeńe ta­kiej „umiejętnośći” to wręč aber­racja – to mar­nowańe energii umy­słowej potřebnej na myśleńe prawdźiwe.

Klaudiuš i Messalina           

Innym, drobńejšym polem do popisu jest „ćwičeńe uwagi” polegające na tym, żeby ńe pomylić kiera z ka­rem bądź pika z tre­flem. Są już wprawdźe talie 4–kolorowe (i słušńe, bo np tre­fle to ko­ni­čyna więc po­winny być źe­lone, a piki to stal więc pasuje ńebieski), ale nadal zbyt řadkie. Na­wet w inter­neće ńe sto­suje śę 4 kolorów i zdařają śę mis­kliki tym spowodowane.

Partyjność

 

Brydż robrowy ńemal już zaniknął i od dość dawna gra śę każde rozdańe z osobna. Jednak – ńe wia­domo po co – za­ħo­wywane są ćągle dwa stany zapisowe: „před partią” „po par­tii”. Ńe daje to żadnyħ kořyśći (ani intelektualnyħ ani roz­ryw­kowyħ) jako że ničym istotnym stany te śę ńe róż­ńą. Jest więc čystym marnotrawieńem uwagi na głupoty. Uparte utř­y­my­wańe tej aberracji świadčy do­bitńe o mi­zerii środowiska bry­dżo­wego.

Preč z (*)                   

Přy okazji ilustracja jak śilńe i škodliwie dźiała přyzwyčajeńe nawet w řeczach drobnyħ:
Po polsku nazywa śę gračy literami W N E S co powoduje ńezdarne łamańce językowe w ro­dzaju „eSa” „eNowi”. Na świeće używa śę nazw pełnyħ (angielskich stron świata), ale próba wylan­so­wańa nazw pol­skiħ (Wiečór Noc Słońce Eos – od­po­wied­niki stron świata) spaliła na pa­newce. Řzekomo śmiešne.

Zapis brydżowy

 

Jeśli přyjřeć mu się świeżym, ńeupředzonym okiem, jawi śę jako kompletna aberracja:

– kontrakty różnej wysokośći punktowane są identyčńe (np 1 2 3 4   jak i  4 5  oraz  3BA 4BA 5BA )

– kontrakty tej samej wysokośći punktowane są ńejednakowo (np 4 4  jak i 3BA 3)

Jest to jaskrawo spřečne z ideą brydża kon­traktowanego („Im wyżšy kontrakt – tym więk­ša na­gro­da za wygrańe”) i jest tego na tyle dużo, iż powoduje to b. śilne wynatuřeńa w licytacji (jest główną přyčyną „wy­nalazków” licyta­cyjnyħ!)

Dodatkowym drobiazgiem (?) jest přy tym zbyt­ńa i zbędna detaličność i komplikacja zapisu.

Utřymywańe tego to hańba dla brydża (w ciągu 70 lat wprowa­dzono zaledwie 2 drobne po­prawki).

Nawet taki drobiazg jak pre­mia za čęśćowy zapis został skalkulowany wadli­wie:

„po partii” powinna wynośić 150, a „před partią” 100.  Tymčasem wynośi 50.

Najprostšy zapis (Fibonacciego)        

Staršeństwo kolorów w licytacji

Zmuša do stosowa­ńa odzywek jaskrawo spřecznyħ z pośa­daną ręką. Np na otwarće 1 ze słabą ręką w ukła­dźe 1264 tře­ba odpowie­dźeć 1BA, bo 1 jest zabrońone. Najgořej jest po otwar­ću 1BA, bo bez št­učnośći ńemal ńe­sposób li­cy­tować. Ćerpi na tym štuka licytacji, bo čę­sto­kroć třeba licy­tować kon­trakty „naćągane”, pomijając inne, zna­čńe se­n­sowńej­še. Najzabawńejše jest to, że para mająca kolor wyżšy jest přećeż upřywilejowana přez los w po­rów­nańu do pary mają­cej ko­lor niżšy – skąd wynika że kontrakt w koloře wyżšym po­wińen być punk­towany niżej, a tymčasem jest wręč od­wrotńe (jest to bez wątpieńa relikt losowyħ gier kar­ća­nyħ, w któryħ są kolory bądź karty mńej lub bardźej „ščęśl­iwe”).

Gdyby ješče ńemożliwy był brydż bez staršeństwa kolorów... ale jest możliwy!

Staršeństwo kolorów     

Kontry i rekontry

Istńeńe rekontry jest očywiśće jaskrawym ńe­porozumieńem – jest to přećeż čysto ha­zar­dowe podbiće stawki. Istńeńe kontry wynika ze zbyt nis­kie­go ka­ra­ńa za wpadkę bez kontry. Za­uważmy jednak, że ńe­mal wšystkie kontry na niskim po­źo­mie sto­so­wa­ne są obecńe wbrew swojemu natu­ral­nemu př­ezna­čeńu – tj ńe do skar­ceńa, lecz do wywoływańa gry własnej. Bez wątpieńa jest to wynatuřeńe (i komplikacja). A přećeż można by karać tak, jakby zawše było grane z kontrą!

Bez kontr                 

Stałe partnerstwo

14 I 2010 

W časaħ kiedy uprawiano ńemal wyłąčńe brydża ro­browego, partnerstwo ogra­ni­ča­ło śę do około 10 rozdań. Wraz z upo­wšeħńańem śę brydża porównawčego okres sta­łe­go part­ner­stwa co­raz bar­dźej śę wydłużał – do 30 rozdań w tur­ńeju (par), do mieśęcy, a na­wet do lat. W rezul­tacie upo­wšeħ­niły śę umowy partnerów co do značeńa odzywek –  do tego stopńa że opi­sy usta­leń li­cy­tacyjnyħ zajmują čę­sto kil­ka­dźe­śąt stron, a ńekiedy nawet kilkaset. Poważńej­še uprawiańe  brydża sta­ło śę w efekće bar­dzo męčące – opróč samej gry třeba skupiać śę na ustaleńaħ (własnyħ i přećiwn­i­ków), třeba je wy­jaśńać i słuħać wyjaśńeń přećiw­ników. Jako że kwestii tej ńe­spo­sób skodyfiko­wać śćiśle, powoduje to spory (čęsto ńeroz­třygalne) i zadra­żńeńa.

Dodajmy że stałe partnerstwo spřyja ošukiwa­ńu, a wyeliminowańe te­go jest ńe­mal ńemożliwe (mogą np porozumiewać śę ukrytymi radioaparatami, třeba by więc za­mykać gračy w klatkaħ ńepřepuščającyħ fal ra­dio­wyħ).

 

Konwencjonizm (inačej: Ustalactwo albo Dźećęca ħo­roba ustaleńowośći)

 

To mańja spowodowana permanencją stałego partnerstwa. Polega na złudzeńu, że do sukce­sów w li­cy­tacji końečne jest ustalańe značeń nawet najzwyklejšyħ odzywek – im wię­cej tym le­piej. Třeba jasno stwierdźić że upra­wiańe brydża zna­čńe komplikuje i utrudńa – ńe wystarčy znać reguły! třeba ješče po­znać zatřęśeńe konwencji i gadżetów (a jest iħ tyle że zbie­ře śę na całą kśążkę). Pře­ćiwieństwem usta­lactwa jest licytacja naturalna, na logikę (Naturalny Styl Licytacji  stalin).

Zauważmy że o ile samemu brydżowi można ješče přyznać ja­kieś walory kštałcące (ćwi­čeńe my­śleńa statystyčnego, oceny šans itp), to konwencjonizmowi ńemal ńe sposób – poza bry­dżem jest to wiedza i umiejętność (?) najzu­pełńej jało-wa, do ničego ńepřydatna.

Pewna doza konwencjonizmu jest řečywiśće ńezbędna, ale wynika on główńe z ńedoskona­łośći re­guł zapisu i licytacji.

Přy­kład ćekawy: přeħodząc na brydża „każde rozdańe z osobna” přy­jęto zbyt niską premię za čęśćowy zapis (50), co w efekće spowodowało z časem po­wstańe Systemów Sła­byħ Otwarć (któryħ explozję następńe zdu­šono admini­stra­cyjńe!).

Najśmiešńejše że mnóstwo wy­nalaz­ków licytacyjnyħ ńe ma ja­kiego­kolwiek uzasadńeńa

(brak dowodów że „tak bę­dźe lepiej”) – utřymują śę główńe dźęki za­raźe umysło­wej (modźe).

 

Prawo brydżowe

29  IX  2016

Międzynarodowe Prawo Brydżowe začyna śę od zasady słušnej: Podstawowym zadańem jest dą­żeńe do wyrównańa ško­dy pońeśonej přez stronę ńewykračającą, a ńe do karańa za po­pełńoną ńeprawidło­wość – ħoć ja bym uzupełnił ją tak: Ńe­zależńe od powyżšego za każde za­bu­řeńe gry powinna być př­yznana drobna re­kompensata přećiwnikom (za za­wróceńe głowy, roz­prošeńe uwagi).

Cóż jednak z tego kiedy w dalšym ćągu Prawa zasada ta jest jaskrawo narušana:

Drastyczńe ńesprawiedliwa jest zwłašča au­tomatyčna kara za čęsto zdařający śę tzw fał­šywy re­nons, co ilustrują: Prawo okrutne i złe oraz Kodeks Justyńana. Kara polegająca na na­kaźe pa­so­wańa do końca licytacji zmieńa grę w hazar­dową lote­ryjkę. Bardzo přydatne skraca­ńe gry (Rošč­eńa) zostało tak obudowane zbędnymi restrykcjami, że stało śę bardzo ńe­be­z­piečne dla skraca­ją­cego. Co do namysłów to přyjęto idiotyčną zasadę, że zwykły namysł może zostać uznany (i čęsto zo­staje) za wprowadzeńe přećiwnika w błąd (Cogito, ergo)... itd itp, a cała analiza kryt­yčna zajęłaby po­kaźną kśążkę (im coś jest głu­pše, tym więcej słów wy­maga jego analiza kry­t­yčna).

Całę Prawo jest tak głupie, ħaotyčńe i rozga­dane, że šanująca śę federacja narodowa po­winna śę od ńego wykręćić i uło­żyć swoje wła­sne. Jednak grače tę głupotę pokoħali... są nawet po­ważne kursy prawa, a roztřąsańe pro­blemów sę­dźow­skiħ jest ulubioną rozrywką. Ješče głupša jest tzw Polityka Systemowa (nb poddająca restrykcjom to co ćekawe i ożyw­če, přy zostawieńu pełnej swobody dla ustalactwowego nudźiarstwa), o której Światowa Federacja Brydża piše że celem jej jest m.inn. „położeńe naćisku na postęp i innowacje” (ROTFL).

Prawo Brydżowe            

Rozgrywki – turńeje, meče, mistř­ostwa 

5  X  2016

Także tutaj zakořeńonych zabobonów jest cała masa:

1) Upodobańe do punktacji maxowej – mimo że jest bardźej losowa od impowej, jaskrawo sp­řečna z ideą gry na punkty i w ogóle anty­dydaktyčna (O škodliwośći maxizmu). Wy­gląda na to że masy jednak wolą losowość (!)

Propozycja sensownej modyfikacji maxów (Napoleonki) pewni­kiem okazała śę zbyt trudna do zro­zu­mieńa.

2) Zbyt gruboźarnista skala impów – co w na­stępstwie do­prowadźiło do b.dźiwačnej skali vik­to­rek (VP). Można by to zmie­nić (patř Punktowańe rozdańa i pojedynku), ale długole­tńe přyzwy­ča­jeńe do­prowadź­iło do takiego zasklepieńa że...

3) Najćekawše że okazało śę iż tradycyjne ob­ličańe wyników turńeju popřez zwykłe zsu­mo­wańe wyni­ków učestników jest wadliwe!! Naprawia to tzw Justycjalizacja, ale 100 lat upłyńe zanim zo­stańe zro­zumiana i doceńona (natomiast ”do­ce­ńo­no” skwapliwie mający řekomo analogičny cel idiotyzm pn butler australijski).

4) Zaćekła ńeħęć do turńejów indywidualnyħ – z całą pew­nośćą wynikła ze stałego partner­stwa i kon­wencjonizmu, čyli w grunće řečy ze zjawisk wtórnyħ w brydżu. A přećeż można so­bie łatwo wyobraźić drużynowe mistřostwa krajów jako in­dywiduel w którym wynikiem kraju będźe suma kilku naj­lepšyħ wyników jego gračy.

5) I wrešće najbardźej ńesamowity zabobon, polegający na překonańu że śiła drużyny za­leży ńe tylko od śiły jej par leč rówńeż od iħ dopasowańa. Nikomu dotąd ńe udało się wprawdźe istńeńa tego mis­tyčnego čynnika X wykazać, ńemńej od dawna wyłańańe repre­zentacji krajo­wej odbywa śę popřez turńej te­amów zamiast turńej par (patř Kadra). Najśmiešńejše że dla tego turńeju (granego na wspólnyħ rozdańaħ) skwapliwie wyliča śę tzw butler, čyli wyniki poščególnyħ par.

6) Na końec drobiazg (?) – ńeħęć do gry w in­terneće. Najćekawše że wywodźi śę ńe tylko z ła­twośći ošukiwańa w in­terneće – zdařa śę także utyskiwańe na ńemożność fałšywego re­nonsu, ńeprawi­dłowej odzywki, a nawet na brak za­pa­ħu kart (!) – jed­nak dominuje ńemoż­ność skořy­stańa z tzw obecnośći přy stole. Co do ošukiwańa to grańe „w re­alu" też před tym ńe zabezpie­ča (!) jako że grače mogą po­ro­zumiewać śę přez mińaturowe radioaparaty – ale čy słyšał ktoś o iħ wykrywańu na turńejaħ pośledńej­šyħ? (bo na Bermuda Bowl już raz śę od­było).

7) Jaskrawą aberracją jest sposób pokazywańa rozgrywek „na żywo” w interneće na BBO. Otóż grają tak jak w realu (tzn čtereħ przy wspól­nym stole – z zasłonami, a jakże), a zapo­wiedźi i za­grańa gračy wstukują operatořy (!??).  Po co i na co takie zawracańe głowy? čemu ńe grają na BBO bezpośredńo? – ńe udało śę ustalić.

8) Powoli dojřewa myśl o końečnośći přejśća na grę na tabletach. Jednak w zademonstrowanym projekće jest tak, że grač widźi... twaře obu přećiwników. Zapewno aby ńe straćić tak wyħwalanej přez wielu gry na „obecność přy stole” (sic)

       

Ošustwa (tzw cynkowańe) 

15 V 2017

Brydż jest z natury „cynkogenny” ze względu na to że rozdańe jest pojedynkiem dwóħ par-spółek. Różnyħ afer z tym związa­nyħ i podejřeń było sporo, a ostatńe zdemaskowańe kilku par z na­jwyżšej półki wywołało b.śilny šok. Čemu šok? Ano dla­tego że z dawien dawna bry­dżyśći na­bie­rają w tych kwestiaħ wody w usta, ħoć w grunće řečy zdają sobie sprawę z tej możliwośći (na­wet počątkujący za­uważa łatwość ošukiwańa w brydżu).

Jakie lekarstwo brydżyśći proponują? Główńe filmowańe grającyħ par – z zagrożeńem póź­ńejšą ana­lizą iħ gestów i za­ħowań. Coprawda i tak to ńe zabezpieča, jako że grače mogą łatwo porozu­miewać śe tajńe sygnałami radiowymi (patř Radiocynki), ale odnośńe tej możliwośći rówńeż zapano­wała umowa mil­čeńa (unikańe wspominańa że na ostatnich mi­s­třostwaħ świata grače př­eħodźili přez bramki wy­krywające aparaturę elektroničną, i że należałoby to zastoso­wać i na mis­třostwaħ niżšej rangi, a właśćiwie zawše i wšędźe) – ot, takie zaklinańe řečywistośći.

Istńeje jednak proste i tańe lekarstwo statystyčne – grać wy­łąčńe turńeje indywidualne! Wó­wčas dwóħ ošustów będźe miało okazję ošukać w turńeju tylko 2 razy na 30 rozdań, co ńe­mal na pewno zńeħęci iħ do tego procederu. Ten postu­lat wywołuje jednak zdecydowany spřećiw, bo w swoim umi­ło­wańu ustalactwa i konwencjonizmu brydżyśći ubzdu­rali so­bie że indywiduel ńe jest prawdźiwym peł­nowartośćowym bry­dżem, że prawdźiwy brydż to gra w stałyħ paraħ.

       Superbezpieczny Indywiduel w Internecie           

Systemy rozgrywek elimina­cyjnyħ

 

Čyli rozgrywki mające na celu wyłońeńe najlepšej drużyny, pary bądź grača.

Zazwyčaj są kaskadowe – na każdym poźomie grupa učestni­ków gra turńej „każdy z każdym”, po čym čęść awansuje wy­żej, čęść spada niżej, a rešta pozostaje. Grupy są zwykle dość lične, więc „każdy z każdym” (tzw RR=Round Robin) trwa dość długo. Powoduje to sytuacje kiedy dwóħ uče­stników gra o „čapkę grušek”(mogą grać byle jak, bo wynik ńe będźe miał značeńa bądź mogą śę „z upřejmośći” přećiwnikom podłożyć) – co wywołuje utyskiwańa i podejřeńa.

Jak brydżyśći starają śę temu zaradźić?

Otóż (opróč tzw carry-over) po rundźe RR wprowadzają do­datkowe rozgrywki – baraże o awans dla najlepšych oraz play-offy o spadek dla najgoršych. Předłuża to značńe grę, i co najgorše – mimo wie­loletniħ prób ńe udało śę dopraco­wać tego systemu tak, aby został uznany za logičńe optymalny. Stąd ńeustanne zaćekłe dyskusje, propozycje i zmiany – co označa że taki system po prostu ńe istńeje, że ugańają śę za mirażem.

A přećeż już 36 lat temu zaproponowano tzw System Čwórkowy  w którym grupy składają śę tylko z čt­ereħ uče­st­ników, tak że w grunće řečy składa śę on z samyħ (tak ulu­bionyħ) baraży i play-offów. Niby jest on znany i oce­ńany po­zytywńe, ńemńej dotąd ńe został wdrożony. Jak to wytłum­a­čyć? Chyba tylko ńeħęćą do jakiħ­kol­wiek radykalnyħ zmian, čyli zakořeńonym přy­wiązańem do utyskiwańa na to co jest (i straħem před nowym).

                

Konkluzja

Reguły Go są bardzo proste i piękne. Reguły Šaħów ńe są tak proste, ale też piękne. W Brydżu tylko reguły rozgrywki są ładne – rešta jest přypadkowa, ńelogična, břydka i bardzo zagmatwana. Nic więc dźiwnego że jego popularność maleje.

Ze 400 lat temu reguły Šaħów były ńeco inne, gorše – leč stopńowo, oddolną inwencją gračy, zostały udoskonalone i obe­cńe są ńemal doskonałe. Šaħy miały ščęśće. Dlačego? Dlatego że 400 lat temu ńe było Federacji Šaħowyħ! Gdyby były, došłoby do stagnacji i skost­ńeńa reguł – z uwagi na UJEDNOLICEŃE, o które stara śę każda organizacja, a które zabija rozwój i postęp. A masy?... Na ogół są bierne i głupie: cokolwiek zapanowało, pokoħaliśmy to ńeħ panuje nadal.

                 

Moja droga w brydżu

Ongiś pasjonowałem się twořeńem systemów ńezwykłych i zasad ogólnyħ – ńe tylko z wrodzonej překory wobec štampy, ale także ze znudzeńa, jako że wšystkie systemy zwykłe są do śebie b.podobne. Do tego dodałem kilka gadżetów, ale ńe­wiele bo zawše odstręčało mńe uščegółowione ustalactwo.

Potem přyšedł čas na teorię licytacji naturalnej (której o dźiwo ńe było!), teorię sygnałów wistowyħ – a że zabrakło wkrótce pola na teorie, začąłem přyglądać śę świeżym okiem wšelkim podstawom brydża i obyčajom. Wynik jak widać okazał śę dla brydża katastrofalny i to jest właśńe moje najwiękše ośągńęće!

Jego ukoronowańem są předstawione tutaj propozy­cje zmian w uprawiańu brydża, a zjednočeńe nowyħ reguł samej gry figuruje pod  BRIDŻ  – czyli brydż usensowiony i uproščony, a přy tym bynajmńej ńe trywialny (račej trudńejšy!)

Zrobiłem to z pasji intelektualnej, bo tak naprawdę to ńe wieřę by cokolwiek śę zmieniło. Dlačego?

Bo gdyby cokolwiek z tego było dobre, to już od dawna byłoby wprowadzone, jako że brydżyśći to přećeż mądřy ludźe, uprawiający grę superintelektualną. Ńeprawdaż?

             

To jest końec mojej drogi brydżowej.

             

 

A jednak ńe końec! pozostały ješče lične głupoty dotyčące samej gry:                                                                VIII 2017

Potem parę świrów, niekoniecznie na naszym stole i decydujące o awansie rozdanie. [...]

Tym razem szczęście po stronie przeciwników. To taka gra. [wk13]

Trzeba bardzo rozsądnie gospodarować koniunkturą, bo w czasie jej ilość jest stała  [wk15]

Ideałem nie jest gra na największą szansę, ale na tą która zachodzi  [wk24!!]

Dobrze znaczy skutecznie  [ongiś uparcie lansowane przez wk18]

Jeżeli gra się ostro, to trzeba tak grać konsekwentnie. Jeżeli bowiem będziemy trafiać, to może się zdarzyć, że zagramy te końcówki, które nie idą, a tych które idą lub mogą zostać wypusz­czone – nie zagramy.    [dwóch profesjonalistów]

Rozważania ze stultycjami: http://pikier.com/konkursy/1/index.htm

Prošę zauważyć że są to publične wypowiedźi gračy o wysokiħ współčynnikaħ.

Różnyħ dźiwnyħ poglądów bliskiħ zabobonom jest wiele.

Wiečńe żywe jest np překonańe, że w turńeju třeba licytować jak sala. Ale w meču już ńe – mimo że sala jest malutka, więc ħyba łatwiej wykombinować jak zalicytuje. Jeśli zapytać dlačego –  padają odpowiedźi ni přypiął ni přyłatał.

Sporadyčńe zdařają się takie śmiešnostki jak  W internecie niemożność omyłkowego zagrania nie do koloru bądź przeoczenia skrytej między kartami figury – odbierają grze istotny czynnik”. Istotny!

Założyłem wątek z ankietą: Jak oceńaš powyżše (tj tę śmiešnostkę) stwierdzeńe: bardzo głupie, głupie, takie sobie, mądre, bardzo mądre. Tylko 40% kliknęło w ‘bardzo głupie’, a zdařały śę klikńęća w każdą opcję (30% w ‘takie sobie’, 16% w ‘mądre’ i ‘bardzo mądre’). Dowiodło to że brydżyśći ńe mają żadnyħ podstaw do określańa śę jako elita gier umysłowyħ    %  durńów ńe odróżńającyħ  řečy istotnyħ od ńeistotnyħ jest wśród niħ kompromitujący.

 

Co nowego...

Do Spisu

1 Września 2010

 

 

Osobny problem – Jahusi

Jahusi – jak z nimi walczyć w internecie

Jahusi na forum

NB studiowanie matematyki radykalnie oducza jahusostwa. Ktoś kto nabrał nawyku dowodzenia, automatycznie (z rozpędu) odzwyczaja się od wyrażania pochop­nych, nieuzasadnio­nych sądów. Sam brydż z natury swojej daje tu niewiele, jako że de­cyzje głupie oka­zu­ją się w zbyt dużej ilości przypadków decyzjami zwycięskimi (słynne „dobrze znaczy skutecznie”).