ŁS

O władcy Forum Brydżowego   www.ForumBridge.pl

11 IX 2018

Swoje wcześniejsze „przygody” opisałem w wątkach   Jahusi    Jahusi na Forum

W pewnym momencie tak mi zbrzydło jahusowskie obsrywanie, że opuściłem Forum na kilka miesięcy. Jasne że najbardziej irytuje człowieka kiedy dosrywają jemu, ale nie tylko ja byłem obiektem – dotykało to także wielu in­nych. Jednak ciężej zabierać głos za nich, bo może sobie tego nie życzą albo wcale tym się nie przejmują.

W końcu wróciłem na Forum i dotąd na nim trwam, mimo iż nic się nie zmieniło – nadal działają obsrywacze, podsrywacze, dosrywacze – a Władca wykazuje wobec nich zastanawiającą pobłażliwość. Za to kiedy ktoś napi­sze „nasrał”, to skwapliwie zmieniane jest to na „MOD” – ot, taka dbałość o kulturę zewnętrzną.

Ostatnio zaczęło dziać się gorzej – za podsrywanie zabrał się sam Władca Forum.

 

Oto pierwszy incydent..............................................................................................................................

W stosownym wątku napisałem kilka uwag ogólnych w sprawie obsrywania:

O pasożytach w internecie
To pewne zjawisko spokrewnione z hejtowanie i trollowaniem. Nazywałem je dotąd "obsrywaniem" bądź "dos­rywaniem" – bardziej parlamentarnie niech będzie "pasożytnictwo".
Jest to chęć zdobycia czyimś kosztem poklasku i uznania - pasożyt nie próbuje wysilić się na jakąkolwiek rzeczowość, lecz ogranicza się do różnorodnych inwektyw przeciwko żywicielowi. Im znaczniejszy żywiciel - tym większa chwała. Nic to że pasożyt niemal niczym się dotąd nie wykazał - teraz pokaże że i on nie wypadł sroce spod ogona, że i on coś... potrafi.
Zwykle ataki pasożyta są bardzo krótkie - kilka inwektyw wspartych zwykle insynuacjami (aby stworzyć wię­cej do inwektowania). Zdarzają się jednak ataki ambitniejsze, jak np dwa poniższe:
< tu przykłady, niezbyt ciekawe?

Skoro trollowanie i hejtowanie jest wytykane i piętnowane, to pasożytowania też nie powinno się oszczędzać. Zwłaszcza kiedy moderatura jest niemrawa.

Władca skomentował to tak:

Pikier jak nikt zna się na pasożytnictwie, trollingu i hejcie. Skąd ta wiedza?

To już szanownym forumowiczom pozostawiam do własnej interpretacji.

Jest to typowe dosrywanie, a nawet coś gorszego. Łatwo to widać, kiedy zastąpi się wymienione działania czymś bardziej drastycz­nym, np kradzieżami kieszonkowymi. Próbowałem uzmysłowić to Władcy, żądałem – albo jakie­goś dowodu że taki jestem (choćby kilka przykładów) albo wycofania wpisu... ale na próżno, wykręcał się –  jakby coś takiego jak honor dla niego nie istniało. W końcu dałem spokój i zadeklarowałem na Forum:

Postanowiłem: do wątków w których nasr... nie będę nic wpisywał
Jeśli więc ktoś chce abym jako <pasożyt, troll, hejter> (jak to ostatnio ktoś b.ważny silnie zasugerował)
z Forum całkowicie zniknął,  niech wzorem jahusów sr... gdzie popadnie.

 

Rychło doszło do drugiego incydentu........................................................................................

Założyłem wątek czysto brydżowy z następującym problemem:

Dlaczego z ręką: 

♠ ADWxx

♥ xx

♦ xxx

♣ KWx        należy po otwarciu przeciwnika 1♥ wejść 1♠?

a na zadane w nim pytanie udzieliłem w końcu odpowiedzi następującej:

To pytanie wywoływało wśród doświadczonych brydżystów zdumienie i odpowiedzi oscylujące koło botaka.

Należy wejść 1♠, ponieważ wygramy 1♠ (a niby po co zazwyczaj licytujemy?)
Wszystko inne nie trafia w istotę rzeczy albo jest wtórne.

Władca  skomentował to tak:

takich głupot dawno nie czytałem. A troll się cieszy, aż niemiło.

Tym samym potwierdził że uważa mnie za <pasożyta/trolla/hejtera> i przy tym jeszcze obraził (bo wytykanie ko­muś napisania głupot bez najmniejszej próby uzasadnienia jest niewątpliwą obrazą).

No i co z takim począć?

Zareagowałem oznajmieniem że do nasranego wątku wchodzić już nie będę – na  co nastapiło rewanżowe

że mogę w ogóle nigdzie nie wchodzić, że mam wybór, że mogę nawet wybrać bana

Czyli nic – jest tak wysoce etyczny i elegancki że nawet jego G godne jest szacunku.

Tyle z tego dobrego, że nazwanie głupotą tej mojej odpowiedzi jest tak przeraźliwym kretyństwem, że wsta­wiłem to potem do kolekcji największych głupot w brydżu pt „Laputa” na zaszczytne pierwsze miejsce.

I wreszcie finał......................................................

Na czyjś post ganiący jego postępowanie w tych incydentach, Władca odpowiedział tak:

Groziłem Pikierowi urlopem, bo ostatnio wszystko obsrywa.

Czynność wymagająca wysiłku, więc niech się i innych nie męczy.

To już szczyt! Tak bezczelne łganie w żywe oczy niesłychanie rzadko się spotyka.

Pikier na Forum nikomu dotąd nie dosrał. Natomiast Władca ostatnio obsrał Pikiera 2 razy i udaje że nie ma sprawy. Kota ogonem. Wyszło więc na jaw że:  Władca Forum jest obsrywaczem

a że przy okazji  kłamcą i oszczercą to zrozumiałe, bo bez tego nie da się efektownie obsrywać.

I po tym wszystkim jeszcze dodatkowo dał mi ostrzeżenie (z groźbą bana) za rzekome zasrywanie Forum i trol­lowanie – oraz pozwolił sobie na złośliwe komentarze. Ale to już kompletne drobiazgi.

 

A teraz zastanowię się, dlaczego jest taki?.....................................................................

Doszedłem do wniosku że najlepiej wyjaśnia to opisana przez Orwella w „Roku 1984” rozkosz jaką daje sprawo­wanie władzy – przygnębiające, bo jest to rozkosz sadystyczna:

Jeśli wydajesz decyzję sprawiedliwą i sensowną, nie odczuwasz prawdziwej rozkoszy ze sprawowania wła­dzy! bo jaka to rozkosz kiedy wszyscy chętnie się temu poddają i nie cierpią? rozkosz jest wtedy kiedy nie chcą a muszą, kiedy pomstują na twoje głupoty ale nie mają jak im się przeciwstawić i muszą je ścierpieć. Bo władzę masz ty, a im grozi exmisja z forum bądź insynuacje i zelżywości.
Tego rodzaju rozkosz możesz osiągnąć nawet jeśli jesteś zwykłym juzerem – wystarczy zło­śliwy insynujący wpis z samym dosrywaniem – przy pobłażaniu lub bierności moderatury. Mała rozkosz, ale rozkosz.

Zrozumiałe teraz skąd na Forum ta niewytłumaczalna tolerancja dla obsrywaczy – to bratnie dusze – Niech i oni trochę tej rozkoszy poczują, a ja z przyjemnością to poobserwuję. Dzięki temu rzadko będę musiał zni­żać się do obsrywania osobistego, bo[teraz parafraza ze „Zniewolonego umysłu” Miłosza]:

i tak mam wszystkich w ręku, bawię się nimi, muszą być grzeczni, a ja nie muszę – przyjemność to niepoślednia

I tak doszliśmy do wniosku że założenie własnego forum nie musi być jedynie aktem filantropijnym.

 

Czy jest jakaś rada? Jedyne to by przekazał Forum komuś szlachetnemu.

 


Krótko był spokój... Władca raczył znowu się porozkoszować:  (kto nie wie o co chodzi – niech czyta od góry)

20 IX 18  18:30 Ostrzeżenie na Forum i poniższy priv od Władcy:

Kolejny bezsensowny wpis, wg mnie, będzie skutkował długim banem. Nie jestem zainteresowany dalszym twoim uczestnictwem na FB. To nie podlega dyskusji.

Chodzi o może i zbędny, ale zupełnie niewinny post w dyskusji o buspasach i korkach:

Cierpliwości. Już niedługo nie trzeba będzie dojeżdżać do pracy - zrobi się ją w domu via komputer. A i potrzeba wielu innych dojazdów zniknie. Zatem nie warto się tym wszystkim przejmować. Czekać. I grać w brydża na BBO - aby nie robić korków.

A na 11 tysięcy moich postów może znalazłoby się z 10 bezsensownych bądź zbędnych.

A już na pewno nikogo nie obraziłem ani nikomu nie dosrałem (chyba że zaczął  pierwszy)

Wniosek jest oczywisty:

Władca nie lubi swoich poddanych – co wyraźnie przebija z pogardliwego tonu Jego oznajmień do ludu – zresztą nie tylko tych skierowanych pod moim adresem, lecz w ogóle (co łatwo sprawdzić). Czyżby założył Forum po to aby się wyżyć w sprawowaniu władzy?

Mnie najprawdopodobniej nienawidzi – zapewne to zawiść wywołana moją szeroką wiedzą o brydżu i zbyt orygi­nalnymi postulatami i wypowiedziami – którym niełatwo zaprzeczać, a które są często gorzką pigułką. 

 

Nigdy zresztą atmosfera na Forum nie była zadowalająca, bo Władca przejawiał zbyt często niepojętą pobłażli­wość dla chamstwa, a ostatnio dodał do tego złośliwe czepianie się niektórych pod b.lichymi pretekstami.

Jak było wcześniej można przeczytać pod  Jahusi  i  Jahusi na Forum.

 

Sensacja! sensacja!  Nowa awantura na Forum 7-9 X 2018

Zaczęło się od tego że zamieściłem wstępny post do tego co jest tutaj już w całości zamieszczone pod linkiem Siła porównania (dość niezwykłe – warto przeczytać). Wywołało to silny sprzeciw Władzy Forum, dwukrotne ka­sowanie wpisu –  i w ogóle sporą awanturę. O co chodziło – właściwie nie wiadomo! Ani regulamin nie był na­ru­szony, ani reguły przyzwoitości ani normy ogólnoludzkie. Znalazł się ktoś (TRad, Tomasz Radko) – oburzył się i założył w tej sprawie na Fo­rum wątek: http://www.forumbridge.pl/showthread.php/26063-Cenzura-na-forum.

Okazało się jednak że Władcy Forum nic nie obchodzi – ani własny regulamin, ani opinia ludu potwierdzająca że problem jest najzupełniej stosowny. Oburzony TRAad odszedł z Forum – ale co tam! a bo to Władcy na kimś za­leży – wiele razy mówił ludziom że mają przecież wybór: albo sami się zbanują albo on ich zbanuje.

W założonym przez siebie wątku TRad zacytował cały mój wpis i nie zostało to skasowane (dziwne!? ale tak).

Sądziłem że wobec tego wolno mi będzie dokończyć temat (bo skoro już wszyscy i tak widzą). Ale gdzie tam!

Kasują i kasują – i grożą mi banem (a wpis pierwszy przenieśli do tzw Pyskowni, do której oczywiście nie wejdę).

 

W tymże wątku („Cenzura na forum”) ktoś niepoczytalny napisał pod moim adresem coś takiego:

Jakieś szaleństwo się odbywa, może to jesienne przesilenie, z powodu kontrowersyjnego w swojej treści wpisu odchodzi wieloletni user tego forum. Pan Pikier już rychtuje czerwone szturmówki i będzie zagarniał forum mimo że ma własne, rozumiem moderatorzy popełnili błąd a w zasadzie wpadli w pułapkę p. Pikiera, który jak rozumiem z powodu nadmiaru wolnego czasu postanowił rozpra­wić się z FB, gratulacje dla poduszczonych i podpuszcza­jących, w nagrodę dla pana Pikiera ja proponuję 2 miesięczne wakacje da mu to niezbędny czas do namysłu czy chce dalej być na tym forum, czy jednak reaktywować własne. Jezu znaczy cierpliwości, naj­pierw jeden teraz drugi, co w tych ludzi wstępuje.

Ten stek obłąkańczych bzdur skomentowałem następująco:

Czyś Pan zwariował? A co ja złego zrobiłem???

No i Władca Forum wymierzył mi za to 2-tygodniowego bana „za obrazę juzera”!?

Rzekomo autor wpisu się poskarżył. W co nie wierzę, jako że Władca wcześniej pozwalał sobie na kłamstwa w żywe oczy.

A ja się pytam – Jak inaczej można skomentować tak obłąkaną wypowiedź, zwłaszcza że jej autor sam zaczął od stwierdzenia „Jakieś szaleństwo się odbywa” pod adresem Pikiera i TRada!!

Ale jego Władca Forum nie ruszył, natomiast co do mnie, to skwapliwie skorzystał z okazji, aby wykonać to o czym marzy od dawna, a było to – przypominam:

Nie jestem zainteresowany dalszym twoim uczestnictwem na FB. To nie podlega dyskusji.

 

Przyszła mi do głowy trafniejsza dodatkowa ocena Władcy Forum:

To że lubuje się w sadystycznym żądzeniu wg własnego widzimisia (nie oglądając się na własne prawo i opinię) – to nie ulega wątpliwości. Ale zachodzi jeszcze coś niezmiernie przykrego:

Władca Forum nie posiada zmysłu moralnego

Jako taki nie wie co to jest grzech ani... nie grzeszy. Wytyka grzechy innym tylko przez tępe naśladownictwo.

Takiemu nic się nie przetłumaczy ani nie wyperswaduje. To stoi poza jego zdolnością pojmowania.

„Brak zmysłu moralnego” to coś co wyczytałem we wstrząsającej noweli Marka Twaina pt „Tajemniczy przybysz”


Kontynuacja pod  Skandal sądowy na Forum

 

 

Mizeria brydża

Mizeria forum

Co nowego...

do Spisu

11 IX 2018

 

 

Linki do Forum dokumentujące powyższe:

http:/www.forumbridge.pl/showthread.php/15870-Boezja-brydĹźowa?highlight=boezja

http:/www.forumbridge.pl/showthread.php/25783-Lepiej-być-zbanowanym-czy-samemu-odejść

http:/www.forumbridge.pl/showthread.php/25816-Jak-to-zrozumiesz

http:/www.forumbridge.pl/showthread.php/25830-Szatan-pyta?highlight=szatan

http:/www.forumbridge.pl/showthread.php/25826-Boezja?p=498603&viewfull=1#post498603

http:/www.forumbridge.pl/showthread.php/25782-OstrzeĹźenie-dla-Pikiera

http://www.forumbridge.pl/showthread.php/26063-Cenzura-na-forum