ŁS

O władcy Forum Brydżowego   www.ForumBridge.pl

IX 2018

Swoje wcześniejsze „przygody” opisałem w wątkach   Jahusi    Jahusi na Forum

W pewnym momencie tak mi zbrzydło jahusowskie obsrywanie, że opuściłem Forum na kilka miesięcy. Jasne że najbardziej irytuje człowieka kiedy dosrywają jemu, ale nie tylko ja byłem obiektem – dotykało to także wielu in­nych. Jednak ciężej zabierać głos za nich, bo może sobie tego nie życzą albo wcale tym się nie przejmują.

W końcu wróciłem na Forum i dotąd na nim trwam, mimo iż nic się nie zmieniło – nadal działają obsrywacze, podsrywacze, dosrywacze – a Władca wykazuje wobec nich zastanawiającą pobłażliwość. Za to kiedy ktoś napi­sze „nasrał”, to skwapliwie zmieniane jest to na „MOD” – ot, taka dbałość o kulturę zewnętrzną.

Ostatnio zaczęło dziać się gorzej – za podsrywanie zabrał się sam Władca Forum.

 

Oto pierwszy incydent..............................................................................................................................

W stosownym wątku napisałem kilka uwag ogólnych w sprawie obsrywania:

O pasożytach w internecie
To pewne zjawisko spokrewnione z hejtowanie i trollowaniem. Nazywałem je dotąd "obsrywaniem" bądź "dos­rywaniem" – bardziej parlamentarnie niech będzie "pasożytnictwo".
Jest to chęć zdobycia czyimś kosztem poklasku i uznania - pasożyt nie próbuje wysilić się na jakąkolwiek rzeczowość, lecz ogranicza się do różnorodnych inwektyw przeciwko żywicielowi. Im znaczniejszy żywiciel - tym większa chwała. Nic to że pasożyt niemal niczym się dotąd nie wykazał - teraz pokaże że i on nie wypadł sroce spod ogona, że i on coś... potrafi.
Zwykle ataki pasożyta są bardzo krótkie - kilka inwektyw wspartych zwykle insynuacjami (aby stworzyć wię­cej do inwektowania). Zdarzają się jednak ataki ambitniejsze, jak np dwa poniższe:
< tu przykłady, niezbyt ciekawe?

Skoro trollowanie i hejtowanie jest wytykane i piętnowane, to pasożytowania też nie powinno się oszczędzać. Zwłaszcza kiedy moderatura jest niemrawa.

Władca skomentował to tak:

Pikier jak nikt zna się na pasożytnictwie, trollingu i hejcie. Skąd ta wiedza?

To już szanownym forumowiczom pozostawiam do własnej interpretacji.

Jest to typowe dosrywanie, a nawet coś gorszego. Łatwo to widać, kiedy zastąpi się wymienione działania czymś bardziej drastycz­nym, np kradzieżami kieszonkowymi. Próbowałem uzmysłowić to Władcy, żądałem – albo jakie­goś dowodu że taki jestem (choćby kilka przykładów) albo wycofania wpisu... ale na próżno, wykręcał się –  jakby coś takiego jak honor dla niego nie istniało. W końcu dałem spokój i zadeklarowałem na Forum:

Postanowiłem: do wątków w których nasr... nie będę nic wpisywał
Jeśli więc ktoś chce abym jako <pasożyt, troll, hejter> (jak to ostatnio ktoś b.ważny silnie zasugerował)
z Forum całkowicie zniknął,  niech wzorem jahusów sr... gdzie popadnie.

 

Rychło doszło do drugiego incydentu........................................................................................

Założyłem wątek czysto brydżowy z następującym problemem:

Dlaczego z ręką: 

♠ ADWxx

♥ xx

♦ xxx

♣ KWx        należy po otwarciu przeciwnika 1♥ wejść 1♠?

a na zadane w nim pytanie udzieliłem w końcu odpowiedzi następującej:

To pytanie wywoływało wśród doświadczonych brydżystów zdumienie i odpowiedzi oscylujące koło botaka.

Należy wejść 1♠, ponieważ wygramy 1♠ (a niby po co zazwyczaj licytujemy?)
Wszystko inne nie trafia w istotę rzeczy albo jest wtórne.

Władca  skomentował to tak:

takich głupot dawno nie czytałem. A troll się cieszy, aż niemiło.

Tym samym potwierdził że uważa mnie za <pasożyta/trolla/hejtera> i przy tym jeszcze obraził (bo wytykanie ko­muś napisania głupot bez najmniejszej próby uzasadnienia jest niewątpliwą obrazą).

No i co z takim począć?

Zareagowałem oznajmieniem że do nasranego wątku wchodzić już nie będę – na  co nastapiło rewanżowe

że mogę w ogóle nigdzie nie wchodzić, że mam wybór, że mogę nawet wybrać bana

Czyli nic – jest tak wysoce etyczny i elegancki że nawet jego G godne jest szacunku.

Tyle z tego dobrego, że nazwanie głupotą tej mojej odpowiedzi jest tak przeraźliwym kretyństwem, że wsta­wiłem to potem do kolekcji największych głupot w brydżu pt „Laputa” na zaszczytne pierwsze miejsce.

I wreszcie finał......................................................

Na czyjś post ganiący jego postępowanie w tych incydentach, Władca odpowiedział tak:

Groziłem Pikierowi urlopem, bo ostatnio wszystko obsrywa.

Czynność wymagająca wysiłku, więc niech się i innych nie męczy.

To już szczyt! Tak bezczelne łganie w żywe oczy niesłychanie rzadko się spotyka.

Pikier na Forum nikomu dotąd nie dosrał. Natomiast Władca ostatnio obsrał Pikiera 2 razy i udaje że nie ma sprawy. Kota ogonem. Wyszło więc na jaw że:  Władca Forum jest obsrywaczem

a że przy okazji  kłamcą i oszczercą to zrozumiałe, bo bez tego nie da się efektownie obsrywać.

I po tym wszystkim jeszcze dodatkowo dał mi ostrzeżenie (z groźbą bana) za rzekome zasrywanie Forum i trollowanie – oraz pozwolił sobie na złośliwe komentarze. Ale to już kompletne drobiazgi.

 

A teraz zastanowię się, dlaczego jest taki?.....................................................................

Doszedłem do wniosku że najlepiej wyjaśnia to opisana przez Orwella w „Roku 1984” rozkosz jaką daje sprawo­wanie władzy – przygnębiające, bo jest to rozkosz sadystyczna:

Jeśli wydajesz decyzję sprawiedliwą i sensowną, nie odczuwasz prawdziwej rozkoszy ze sprawowania wła­dzy! bo jaka to rozkosz kiedy wszyscy chętnie się temu poddają i nie cierpią? rozkosz jest wtedy kiedy nie chcą a muszą, kiedy pomstują na twoje głupoty ale nie mają jak im się przeciwstawić i muszą je ścierpieć. Bo władzę masz ty, a im grozi exmisja z forum bądź insynuacje i zelżywości.
Tego rodzaju rozkosz możesz osiągnąć nawet jeśli jesteś zwykłym juzerem – wystarczy zło­śliwy insynujący wpis z samym dosrywaniem – przy pobłażaniu lub bierności moderatury. Mała rozkosz, ale rozkosz.

Zrozumiałe teraz skąd na Forum ta niewytłumaczalna tolerancja dla obsrywaczy – to bratnie dusze – Niech i oni trochę tej rozkoszy poczują, a ja z przyjemnością to poobserwuję. Dzięki temu rzadko będę musiał zni­żać się do obsrywania osobistego, bo[teraz parafraza ze „Zniewolonego umysłu” Miłosza]:

i tak mam wszystkich w ręku, bawię się nimi, muszą być grzeczni, a ja nie muszę – przyjemność to niepoślednia

I tak doszliśmy do wniosku że założenie własnego forum nie musi być jedynie aktem filantropijnym.

 

Czy jest jakaś rada? Jedyne to by przekazał Forum komuś szlachetnemu.

 

Mizeria brydża sportowego

Co nowego...

Do Spisu

10 Września 2018

 

Linki do Forum dokumentujące powyższe:

http:/www.forumbridge.pl/showthread.php/15870-Boezja-brydĹźowa?highlight=boezja

http:/www.forumbridge.pl/showthread.php/25783-Lepiej-być-zbanowanym-czy-samemu-odejść

http:/www.forumbridge.pl/showthread.php/25816-Jak-to-zrozumiesz

http:/www.forumbridge.pl/showthread.php/25830-Szatan-pyta?highlight=szatan

http:/www.forumbridge.pl/showthread.php/25826-Boezja?p=498603&viewfull=1#post498603

http:/www.forumbridge.pl/showthread.php/25782-OstrzeĹźenie-dla-Pikiera