Ł.S.

1982

 

 

z Pikiera 9

IKAR

Zarzucano nam niejednokrotnie, że tylko krytykujemy, krytykujemy, krytykujemy,... nie dostrzegając jasnych stron w naszym życiu brydżowym. Zastanowiliśmy się nad tym głębiej i stwierdziliśmy że zarzuty były słuszne. Zdejmujemy więc czarne okulary i zakładamy rubrykę IKAR (RAKI wspak) w której będziemy opisywać to co jest ikara, a więc pochwały godne.

 

Brawo „Brydż” !

Zawsze wysoki poziom tego miesięcznika (apogeum to chyba numer 8–9/1981) nic a nic się nie obniżył, mimo że Redaktor Naczelny sprawuje jednocześnie (i to skutecznie!) odpowiedzialną funkcję w Zarządzie PZBS. Zmniejszenie objętości zostało zrekompensowane z nadwyżką: ciekawe artykuły, wspaniały język, fascynujące problemy i wreszcie staranna korekta.

Nie cofa się też Redaktor – bo, jak podkreśla, przyzwyczajenia partyjne oduczyły go tolerancji dla braku rezultatów w działaniu – przed surową krytyką zdarzających się gdzieniegdzie niedociągnięć w pracy działaczy PZBS.

 

Brawo Sędzia Międzynarodowy !

A oto co się zdarzyło podczas ostatniego Kongresu Warszawskiego:

 

 

A K 4

7 4

D 10 9 6 5 4

W 4

 

 

 

4¨

 

 

 

 

2¨

 

 

 

1¨

 

pas

 

 

 

4§

 

 

 

 

4BA

 

 

1¨ = Negatywne (0–7)

 

4§ = N objaśnił to jako
         silny forsing
          na Treflach

 

W 9 8

D 9 8 6 5

7 2

6 5 2

·

6 5 3

A 3 2

W 8

K 10 9 7 3

 

 

D 10 7 2

K W 10

A K 3

A D 8

 

 

 

W do S

Jak Pan rozumie licytację ?

S

Naturalnie.

W

Proszę dokładniej.

S

Obie odzywki są naturalne [tu krótka charakterystyka].
Dziwię się zresztą, jak może się Pan ciągle pytać mając 0–7 !

Atak Piątką. E wskoczył Asem i odwrócił. S zdecydował się na impas i wziął tylko 11 lew.

S do N

Jak mogłeś nie zrozumieć moich 4§ ! Przecież pytałem się o asy.

E do S

Skoro tak, to dlaczego wprowadził Pan nas w błąd, nie wyjaśniając,
że 4
§ oznaczało z Pańskiego punktu widzenia zero asów ?

S

Nie rozumiem skąd te pretensje, skoro nie ponieśli Panowie żadnej straty.
A zresztą – tak się właśnie powinno wyjaśniać w wypadku nieporozumienia licytacyjnego.

E

Chyba Pan się myli

[ tu następuje próba dowodu w oparciu o Prawo Brydżowe ].

S

Skończmy tę dyskusję, Panowie.
Napewno mam rację, bo jestem Sędzią Międzynarodowym.

Brawo za tę pełną godności ripostę na ordynarne zaczepki. Nie mógł przecież S źle rozumieć Prawa Brydżowego w tym względzie, o czym świadczy wystarczająco fakt, że uzyskał tytuł Sędziego Międzynarodowego.

 

Brawo PZBS !

W trosce o zapewnienie pełnego prze­strzegania praw stanu wojennego, i w dobrze rozumianym interesie brydżystów, Prezydium Zarządu PZBS zakazało (w kwie­tniu b.r.) kolportowania niezwiązkowych (tzn. nie wydanych przez PZBS) publika­cji brydżowych na imprezach i w lokalach PZBS.

Uchwała powyższa, po zaaprobowaniu przez Plenum Zarządu PZBS, została ro­zesłana Okręgom do wykonania, lecz – zapewne wskutek fałszywego wstydu (a naprawdę niema się czego wstydzić!) – nie została podana do szerszej wiadomo­ści publicznej*

Notorycznie ją łamiący pewien „płod­ny, jeśli chodzi o nielegalne publika­cje, teoretyk” (tak został ongiś napię­tnowany na lamach „Brydża” przez nasze­go czołowego teoretyka) ośmielił się rozprowadzać skrypty brydżowe nawet na Kongresie Warszawskim!

Wprawdzie po zwróconej mu uwadze wyco­fał się na plac przed Politechniką, ale nic mu to nie pomogło! Po Kongresie Za­rząd Okręgu Warszawskiego zabronił mu wstępu na imprezy PZBS na terenie Okrę­gu do końca br (nie można go było za­wiesić, ponieważ sprytnie nie zareje­strował się nigdzie w ostatnim sezonie).

Przy okazji warto podkreślić wysoki poziom odpowiedzialności społecznej war­szawskiego środowiska brydżowego. Jest wysoce godne pochwały, iż nie doszło do przejawów fałszywie rozumianej solidar­ności w formie jakichś indywidualnych czy zbiorowych protestów.

Winowajca ma więc długi urlop od bry­dża, bo nie wątpimy że nigdzie – nawet poza Warszawą – nie znajdzie się orga­nizator skłonny przyjąć go do turnieju*

A w przyszłym roku?... Może uda mu się gdzieś zagrać, ale... jeśli będzie chciał się zarejestrować w jakiejś sek­cji?

Otóż nie jest nigdzie napisane, że Ok­ręgi PZBS mają obowiązek rejestrować ka­żdego chętnego, a czarnych owiec należy do społeczności brydżowej nie dopuszczać!

P.S. Zdarza się niekiedy, że w rozmowie przy stoliku gracze pozwalają sobie na antypaństwowe wypowiedzi. Ponieważ go­dzi to rzecz jasna w dobre imię PZBS oraz grozi delegalizacją Związku (na czym ucierpimy wszyscy!), wydaje się, że Prezydium PZBS powinno przedsięwziąć od­powiednie kroki. Proponujemy, by za treść rozmów toczonych podczas gry był odpowie­dzialny gracz l (z obowiązkiem natychmia­stowego doniesienia sędziemu).

 

Brawo Sędzia !

Na ostatnim Kongresie Warszawskim znalazł się niebywały spryciarz, próbujący wykorzystać fakt ogłoszenia obowiązku posiadania kart konwencyjnych do osiągnięcia własnych, nieuzasadnionych społecznie zysków.

Już od pierwszej rundy zaczął on uparcie wzywać Sędziego i zgłaszać iż przeciwnicy nie mają karty konwencyjnej. Marzyło mu się zapewne (zupełnie jakby był cudzoziemcem!) zwolnienie od obowiązku grania rundy z zaliczeniem 60+% ze stołu.

Napróżno Sędzia tłumaczył, że jest zrozumiałe samo przez się iż nie muszą posiadać karty pary grające Wspólnym Językiem, że karta konwencyjna jest w zasadzie tylko dla sędziego (jako podstawa do rozstrzygnięć), że wreszcie w ogłoszeniu nie było formułowania „każda para”,... itp itd.

Nic nie powstrzymało awanturnika od podtrzymywania extremistycznego postulatu, iż to co publicznie wywieszone i ogłoszone powinno być bezwzględnie przestrzegane.

Sędzia znosił to wszystko cierpliwie aż przez trzy rundy (!), po czym zmuszony był uspokoić kłótnika groźbą usunięcia z turnieju. Poskutkowało. Następne pary już nie musiały znosić jego humorów.

 

Brawo GKKFiS !

Wyrażamy GKKFiS–owi głębokie uznanie za nieustanną troskę o sport i kulturę fizyczną oraz za cenne i konkretne wska­zówki w tej mierze zawarte m.inn. w ode­zwie z lutego br:

„Rozpatrując szereg uwarunkowań mają­cych wpływ na poprawę dotychczasowe­go stanu i przezwyciężenie występu­jących w tym zakresie poważnych tru­dności, uznano za celowe zwrócenie uwagi zakładów pracy na potrzebę kon­tynuowania w ramach działalności socjalnej niezbędnych form pomocy społecznym organizacjom podejmującym tę działalność wśród załóg pracowniczych i ich rodzin.”

 

KŁAMSTWO PRZYGWOŻDŻONE !

Opublikowaliśmy ongiś (Pikier Nr 7) relację mgra Fajdanitisa Poslinisa z Walnego Zjazdu PZBS (III. 1981).

Według tej relacji delegaci najpierw wyb­rali nowy Zarząd PZBS, a dopiero potem głosowali nad absolutorium dla zarządu ustępującego,

Osobiście mocno powątpiewaliśmy w sen­sowność tej innowacji parlamentarnej (zdaniem autora relacji, bardzo mądrej), ale – kwestia ta jest obecnie bezprzedmiotowa.

Okazuje się bowiem, ze p.mgr Fajdanitis Poslinis skłamał, na dowód czego cy­tujemy fragment Komunikatu PZBS z 2. IV. 1981 2

„...udzielono absolutorium ustępujące­mu Zarządowi, a wreszcie (podkreślenie Pikiera) przeprowadzono wybory władz...”

Jeśli ktoś jeszcze śmie powątpiewać, gdzie leży prawda, to stwierdzamy;

Zdarza się czasem, że pojedynczy ma­gister kłamie (świadczy o tym chociażby uważna lektura Pikiera;, ale jest zupeł­nie nieprawdopodobne (a nawet wręcz nie­możliwe; by kłamało dwóch magistrowi (podpisanych pod Komunikatem PZBS).

Przepraszamy więc delegatów za to, że zachwialiśmy nieco wiarę w ich rozsądek parlamentarny publikując doniesienie o fakcie, który – jak się okazało – nie miał miejsca.

 

Brawo Prezes !

Jak się w ostatniej chwili dowiedzieliśmy, odnośnie osobnika o którym była mowa wcześniej („Brawo PZBS”) Zarząd Okręgu Warszawskiego powziął ( 2 IX ) w rzeczywistości uchwałę następującą:

zakaz startu w imprezach organizowanych przez Okręg Warszawski do końca listopada b.r.

Tak skandalicznie niskie sankcje świadczą wyraźnie o znikomym stopniu odpowiedzialności Zarządu wobec wobec środowiska warszawskich brydżystów (zgodnym chórem potępiających winowajcę).

Na szczęście, dobre imię Zarządu Okręgu Warszawskiego uratował zasłużony wieloletni prezes tegoż Okręgu. Korzystając z tego, iż do niego należy prawo wypowiadania się w imieniu Zarządu (i dekretowanie weryfikacyjnie wychodzącej korespondencji) – 4 IX 1982 wystosował do owego osobnika i sekcyj warszawskich pismo w którym stwierdza że:

... [ Zarząd ] zabronił Obywatelowi, w formie ostatecznego ostrzeżenia, wstępu w okresie do 31 XII b.r. na imprezy brydża sportowego na terenie WOZBS [ Warszawskiego Okręgowego Związku Brydża Sportowego ]. ...

To trzykrotne zaostrzenie sankcji na­prawiło nieco karygodnie łagodny wyrok całego Zarządu, a cenna inicjatywa Pre­zesa stanie się z pewnością przykładem dla innych, jak wiele dobrego można zdziałać na takim stanowisku*

Jest tylko jeden kłopot: teraz, skoro winowajca zna już prawdziwe brzmienie uchwały Zarządu, może on ośmielić się wejść do Warszawskiego Ośrodka Brydżo­wego (czego dotychczas starannie unikał) bądź zagrać w jakimś turnieju nie orga­nizowanym przez Okręg (a po 30.XI we wszystkich;.

Jest jednak wyjście! Skoro Prezes, dla podtrzymania dobrego imienia Za­rządu nie zawahał się przed wystawieniem na szwank swojego dobrego imienia – Zarząd Okręgu powinien czemprędzej zmie­nić swoją uchwałę, nadając jej brzmienie dokładnie takie, jak w rozesłanym przez Prezesa piśmie*

Z ostatniej chwili 28.X winowajca za­interesował się prawdziwym tekstem uch­wały, a już 29.X w Księdze Zebrań pojawi­ła się uchwała korygująca (tudzież prze­róbka daty w uchwale pierwotnej). Hurra! Zarząd wykazuje ostatnio szybkość zgoła wyjątkową i zdumiewającą. Nic równie wspaniałego nie miało dotąd jeszcze miejsca za naszej pamięci.

 

EDYTORKA

1) W Materiałach Szkoleniowych PZBS Nr l ukazał się mój artykuł pt „Informa­cyjne Kryteria Oceny Systemów”. Arty­kuł ten napisałem kilka lat temu (tyle czasu drukowały się Materiały). Dzisiaj napisałbym go nieco inaczej.

2) W Materiałach Szkoleniowych PZBS Nr 2 ukaże się mój artykuł pt „Jak licy­tować przeciwko SSO”. Informuję, że jest to (za moją zgodą) przedruk z broszury wydanej przeze mnie w grudniu 1978.

3) Zawiadamiam, że we wrześniu 1981 zre­zygnowałem z członkostwa w Komisji Metodyczno-Szkoleniowej PZBS, jak ró­wnież ze wszelkiej współpracy z jakimikolwiek agendami Zarządu PZBS.

4) Wszelkie moje opracowania i teksty (m.in. dotyczące SSO) będę odtąd za­mieszczał w zasadzie tylko w Pikierze.

5) W Pikierze będą odtąd niemal wyłącznie moje teksty. Teksty innych autorów bę­dą zamieszczane wyjątkowo (jeśli są bardzo ładne lub wnoszą coś istotnie nowego czy ciekawego).

 

Organizacje

Co nowego...

do Brydża

Nie samym brydżem człowiek żyje: do Czytaj!

brydż, brydz, bridge, bridge, brydż sportowy, brydz sportowy, bridge sportowy, wist, Pikier, Łukasz, Sławiński, Łukasz Sławiński, Czytaj, Czytaj!, piki, kiery, kara, trefle, pik, kier, karo, trefl, pas, atu, bez atu, kontra, rekontra