Polski Związek Brydża Sportowego

to ostoja brydża miłośników;

Bez jego opieki i pomocy

nie byłoby sportowych wyników.

On zabiega o sędziów szkolenie,

on regulaminy doskonali,

aby brydż polski swoją renomę

zasłużoną zachowywał dalej.

Polski Związek Brydża Sportowego

szkoli także naszych zawodników;

liczna rzesza prześwietnych trenerów

czyni z graczy groźnych przeciwników.

W MInisterstwie Sportu notowany

jest nasz Związek nader znakomicie,

dzięki czemu łatwiej uzyskuje

zapomogi na brydżowe życie.

Niechaj rośnie w siłę i dostatniej

żyje Związek nasz piękny i wielki,

albowiem gdyby jego zabrakło,

brydżyści musieliby grać w kierki.

Trzecią kadencję zaczął niedawno

obecny PZBS-u Prezes;

Mówimy „Prezes” – myślimy „Związek”,

mówimy „Związek” – myślimy „Prezes”

Komisja Rewizyjna czuwa i pracuje,

finanse Związkowe wnikliwie kontroluje.

Że wszystko jest w porządku, ufać jej należy

(sprawozdaniom w necie i tak nikt nie uwierzy).

Jeden jest w Polsce profesjonalny

dziennikarz brydżowy–komentator;

Ważne rozdania tylko przedstawia

ten nasz wybitny spektator.

Niekiedy bywa niedoceniany

(rzecz jasna, tylko przez ignorantów),

chociaż par–kontrakt i analizę

podaje bez żadnych kantów.

W każdym rozdaniu opisywanym

umieszcza element dydaktyczny;

Każda relacja czegoś naucza,

a poziom jest niebotyczny.

O Ty, który rządzisz naszym brydżem sportowym,

który aż dwie kadencje chlubnie zaliczyłeś –

nie pozwól by po tej kadencji ktoś nowy

zastąpił Cię i popsuł to co urządziłeś.

Jak Pierwszy Konsul mianował się Dożywotnim,

a potem sam Cesarzem się ukoronował –

tak Ty dla ogółu dobra wzoruj się na nim

i zostań Dożywotnim Prezesem Brydżowa.

PZBS jest brydża sportowego tęczą

w której wszyscy działacze swój kolor znajdują,

by jak miś wzlatywała nad brydżem się męczą,

a kibice gorliwie ten lot oklaskują.

Jak najmilej zwiedzać świat?

Każdy by to wiedzieć rad.

Kto gra w brydża ten już wie:

Tylko w PZBS–ie!

Czy w ekipie czy też przy

wyjazd taki wart jest mszy.

Kapitan Sportowy to sukcesu ojciec –

wyceni każde zagranie;

zawsze potrafi przyczynę błędu dociec,

chyba że sił mu nie stanie.

Gdyby wysyłać z nim kilku pomocników

to sił by mu wystarczyło;

wszak wśród działaczy dobrych analityków

tak wielu jest że aż miło.

Twarde prawo, lecz prawo PZBS nam uchwala;

tak być musi – nie bylejaki to brydż, lecz sportowy,

w którym się na furtki w regulaminach nie zezwala,

który dla każdego jednako winien być  surowy.

Po co zawracać głowę sędziemu

jakimiś głupimi sporami;

Chwila na boku przecież wystarczy:

Brydżyści ! – bądźcie mężczyznami.

Co jest w drużynie najważniejsze?

co graczom najbardziej doskwiera?

Panuje opinia że głównie

zła międzyludzka atmosfera.

Więc do reprezentacji trzeba

brać nie według umiejętności,

lecz głównym kryterium być winna

zdolność do bliźniego miłości.

Regulamin Klasyfikacyjny to skała

o którą Zarządu wszelkie usiłowania

rozbijają się od trzynastu lat bez mała,

obracając wniwecz wcześniejsze dokonania.

A jest przecież sposób by wszystkich zadowolić;

w dziejach wypróbowany oraz bardzo prosty:

Pecunia non olet – więc dla dobra wspólnego

należy sprzedawać tytuły i godności.

Który sport najlepszy jest?

Jasne – ten w PZBS!

Ścięgien nie nadrywa ci

i od koksu cię nie mdli.

Zatem prędko zapisz się,

by uprawiać piękną grę.

Jeśliś tylko nie jest leń,

poznasz brydża w jeden dzień.

Potem będziesz grać a grać

i nagrody za grę brać.

Będziesz jak panisko żył

i z puharu sławy pił.         

 

Prezesowi te oto dedykuję słowa:

Nie byle kto Ty jesteś – i nie byle głowa.

Sprawozdawco – do Ciebie kieruję te słowa:

Nie byle kto Ty jesteś – i nie byle głowa.

Rzeczniku – i do Ciebie kieruję te słowa:

Nie byle kto Ty jesteś – i nie byle głowa.

Trenerze – i do Ciebie kieruję te słowa:

Nie byle kto Ty jesteś – i nie byle głowa.

Działaczu – do Ciebie te oto piszę słowa:

Nie byle kto Ty jesteś – i nie byle głowa.

Brydżyści – pięknie dziękuję za Wasz trud sportowy;

Nie byle kto Wy jesteście – i nie byle głowy.

„Światu Brydża” wieczna w dziejach brydża chwała –

Rada Programowa dobrze się spisała!

Jesteśmy szczęśliwi, szczęśliwi, szczęśliwi;

kto był członkiem Związku, tego to nie dziwi.

W Związku jak nigdy dotąd dobrze się zrobiło –

jeszcze nigdy nie grało się w brydża tak miło.

Wydawnictwo PZBS dobrze się spisuje –

w kasie Związku nareszcie pieniędzy nie brakuje.

Związek jest Państwa Polskiego dobrym sługą;

Ministerstwo Sportu też, choć nie tak długo.

Za wzrost gry poziomu – dziękujmy Związkowi;

wreszcie nie brakuje nam Mistrzów Krajowych.

Tak już w PZBS bywa,

bo wspólnota to prawdziwa,

że nikt drugiemu nie skąpi

i lewę chętnie odstąpi.

Mistrz odstąpi nawet więcej,

bo dobrze rozlicza ręce;

Im kto więcej odstępuje,

tym go bardziej się szanuje.

Wysoki poziom rozgrywki – rzecz  w Polsce niewątpliwa,

bo aż osiemdziesiąt procent szlemików się wygrywa;

wist jednak, niestety, wręcz katastrofalnie wypada,

bo tylko trzydzieści procent szlemików się obkłada.

Związku ważne problemy odłogiem leżały,

aż Prezes R.K. nastał – i się rozwiązały.

Bez „Świata Brydża” sprawozdań i analiz krytycznych

poziom brydża nie byłby w Polsce aż tak niebotyczny.

„Dobrze znaczy skutecznie” – ta dewiza graczy

służy już trzeciemu pokoleniu działaczy.

Kto nam turnieje organizuje?

Kto nas na świecie reprezentuje?

Kto powołuje selekcjonerów?

Kto nam wyszkolił tylu trenerów?

Kto nas nauczył impasowania?

Kto komentuje nasze zagrania?

Kto nam „Świat Brydża” ciągle przysyła?

Komu jest nasza dobra gra miła?

 

Odpowiedź na to oczywista jest:

....   ....

Brydż jak nigdy dotąd jest dziś popularny –

znać że Związku Zarząd myślunkiem mocarny.

Polityka Systemowa

(jak wie każda mądra głowa)

zapewnia nam prawidłowe

zarządzanie turniejowe,

sprawiedliwość dekretuje,

równe szanse oferuje,

kładąc nacisk [tu owacje]

na postęp i innowacje.

Kurs Instruktorski to nie zabawa,

to wielka porcja wiedzy  rzetelnej.

Uczyć Odwrotki – niełatwa sprawa;

uczyć potrafi tylko najpełniej

ten kto zaliczył kurs w PZBS

i poznał WuJota z detalami;

ten tylko biegły dostatecznie jest

by dzielić się tym ze słuchaczami.

 

A Kurs Trenerski to akademia –

splintery, magistry i transfery;

Bez nich o sławie próżne marzenia –

przyznaje to każdy kto szczery.

Niczym jest Prawo Karne wobec Prawa Brydżowego

(nie mówiąc już o Kodeksie Cywilnym i Handlowym).

Nigdy nie będzie dobrego sędziego brydżowego

póki akademie nie zajmą się Prawem Brydżowym.

Komu brydż miły – ten pieniędzy nie szczędzi,

ten zapisuje się do Związku czemprędzej.

O brydżu wszędzie głośno – chyba każdy przyzna,

że promocja to Zarządowi nie pierwszyzna.

 

38 

Zbierane od  XII 2008       http://sport.onet.pl/4,16,11,772143,0,0,0,forum.html?TEMAT=1248754